Jeszcze przez trzy najbliższe soboty w klubie osiedlowym „Bolek i Lolek” przy ulicy Kołobrzeskiej 57 odbywać się będą castingi do zespołu Teatru Tańca Damai. Młodym artystom przyglądać się będą m.in. Leszek Możdżer i Przemysław Dyakowski.
– Nabór jest otwarty i skierowany do miłośników teatru, muzyki oraz tańca. Szukamy zarówno dziewcząt jak i chłopców. Chcemy odkryć młode talenty i stworzyć im możliwość twórczego rozwoju. Szukamy też osób wrażliwych na kulturę. Jednocześnie wzbogacimy nasz zespół o nowe osobowości, którym zapewnimy odpowiedni trening – informuje Jadwiga Możdżer, lider Teatru Tańca Damai i organizator castingu.
Wybór miejsca do castingu też nie jest przypadkowy. To właśnie w „Bolku i Lolku” od kilku lat ćwiczą artyści tanecznego teatru Jadwigi Możdżer. Tu też mają swoją siedzibę.
– Można powiedzieć, że współpracujemy z całą rodziną Możdżerów – mówi Piotr Szczepański, kierownik przymorskiego klubu. – Trzeba powiedzieć szczerze, że dzięki Teatrowi Tańca Damai poziom kultury naszego miasta wzrośnie. Nie ma przecież w Gdańsku zespołów tanecznych, które opierają się na rodzimym folklorze. O inspiracjach kulturą Dalekiego Wschodu, a w tym przypadku Indonezji, nie wspominając.
Castingi odbędą się jeszcze 12, 19 oraz 26 lutego. Początek przesłuchań zaplanowano na godz. 12. Organizatorzy przewidzieli dwie kategorie wiekowe: 8 – 13 lat oraz 14 – 16.
– Granice wiekowe, które ustaliliśmy, o niczym nie przesądzają. Zdarzają się bowiem dzieci w wieku 6 lat, które potrafią tańczyć na równi z 8-latkami. Przesłuchane zostaną wszystkie dzieci, które zgłoszą się do castingu. Wiem z doświadczenia, że często dzieci odkrywają na nowo swoje zamiłowanie. Nasz teatr ma również im w tym pomóc – dodaje Jadwiga Możdżer.
O szczegóły castingu pytać można w klubie „Bolek i Lolek” przy ul. Kołobrzeskiej 57 (tel. 58 553 17 65).
– Podczas przesłuchania dzieci mają się otworzyć i ukazać swoje artystyczne umiejętności. Chcemy, żeby była to raczej zabawa, a dzieci nie czuły presji. Będziemy starali się ośmielić maluchy przed występem w obecności szerszej publiczności – podkreśla lider teatru.


Komentarze