W pierwszych dniach lutego przez prawie półtorej doby kilkuset mieszkańców przymorskiego falowca pozbawionych było dostaw wody. Za tak długi czas naprawy usterki nikt jednak nie poczuwa się do winy.
Do awarii doszło późnym wieczorem we wtorek, 1 lutego. Pękła jedna z rur doprowadzających wodę do falowca (piętra od 5. do 10.). Zaniepokojeni mieszkańcy długo próbowali się dodzwonić na alarmowy numer Saur Neptun Gdańsk.
– Nie była to awaria naszej sieci, co nie zmienia faktu, że mieszkańcy w każdym przypadku braku wody dzwonią z pretensjami właśnie do nas – mówi Izabela Konera, szefowa Centrum Działań Operacyjnych SNG. – Każde wezwanie jest przez nas oczywiście sprawdzane. Jeśli nie jest to awaria na sieci miejskiej, nie my ponosimy wówczas odpowiedzialność za jej usunięcie. Tak było i w tym przypadku. Do awarii doszło na sieci należącej do Spółdzielni Mieszkaniowej „Przymorze”. Jej właściciel zlecił nam dostawę wody za pomocą beczkowozów, które zostały wysłane, a na drugi dzień zlecił nam również naprawę awarii. Mógł wybrać do wykonania tych prac jakiegokolwiek wykonawcę – tłumaczy.
Inną wersję wydarzeń przedstawia Andrzej Narkiewicz, kierownik działu technicznego Administracji Osiedla nr 4 PSM „Przymorze”.
– Do awarii doszło ok. godz. 20.00. Nasza pracownica zadzwoniła do SNG z prośbą o zakręcenie hydroforu, aby powstrzymać nagły upływ wody. Jednocześnie poprosiła o przyjazd ekipy naprawczej. Jednak dyspozytor SNG oznajmił, że jest już za późna godzina, mamy więc zadzwonić o 7 rano. Tak też zrobiliśmy. Nikt nam jednak nie powiedział, że brygada przyjedzie dopiero po południu. Po mojej interwencji u jednego z prezesów SNG ekipa przyjechała ok. godz. 13.30. Okazało się jednak, że potrzebny będzie im sprzęt, który znajdował się na ul. Wałowej. Wrócili z nim ok. godz. 16.00, a naprawę zakończyli o 18.00 – relacjonuje kierownik.
Jak widać, wiele czynników złożyło się na to, że wody w części falowca nie było przez tak długi czas. Jako pocieszenie możemy jedynie dodać, że była to pierwsza tak duża awaria sieci wodociągowej na terenie AO nr 4 od trzech lat. Oby kolejne zdarzały się jeszcze rzadziej.


Komentarze
Specjalnie dla laika;)
Trzeba odtańczyć wodny taniec, wypowiadając przy tym określone zaklęcia. Zajmuje, to max. 24h. Jeśli się uda to woda na powrót pojawia się w rurach i można żyć jak biali ludzie.
hmmm , a mogę prosić o info jak naprawia się wodę? czy łata się ją czy może ceruje ?