Fatum, nieszczęśliwy wypadek czy zwykła ludzka nieuwaga? Po raz kolejny w ciągu kilku ostatnich miesięcy na tym skrzyżowaniu zginął człowiek. Tym razem śmierć poniosła młoda, 32-letnia kobieta.
Kobieta zginęła pod kołami tramwaju. Do zdarzenia doszło przy zbiegu al. Rzeczpospolitej i ul. Kołobrzeskiej. Z zanotowanej zaraz po wypadku przez policję relacji motorniczego wynika, że ofiara przechodziła przez tory w dozwolonym miejscu.
– Na razie nie ustaliliśmy jednak, czy zawinił motorniczy, czy kobieta przechodziła przez tory na czerwonym świetle – powiedziała nam Aleksandra Malinowska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Skrzyżowanie Kołobrzeskiej i Chłopskiej to miejsce o szczególnie złej sławie. Zaledwie trzy miesiące temu (11 sierpnia o godz. 10.00 rano) doszło tam do innego śmiertelnego wypadku. Tym razem ofiarą padł 70-letni mężczyzna, który przechodził przez tory tramwajowe biegnące wzdłuż ul. Chłopskiej. Zignorował czerwone światło i niespodziewanie wtargnął na tory tuż przed nadjeżdżający tramwaj. Obrażenia mężczyzny były tak poważne, że zginął na miejscu. To tylko jeden z czarnej serii wypadków w tym miejscu.
Rok temu, latem, na tym samym przejściu także doszło do wypadku z udziałem tramwaju i pieszego. Mężczyzna szedł w kierunku Alfa Centrum przez ul. Chłopską. Najwyraźniej oślepiło go słońce i nie dostrzegł czerwonego światła (tak mówili świadkowie tragedii). Wpadł pod tramwaj i zginął na miejscu.
Trzy trupy w jednym miejscu w ciągu niespełna półtora roku. To nie jest normalna sytuacja. A może winne jest złe oznakowanie ruchliwego skrzyżowania, przez które codziennie kilka tysięcy ludzi przechodzi do i z Alfa Centrum oraz okolicznych obiektów?
– Nie mamy sobie nic do zarzucenia. Zarząd Dróg i Zieleni jeszcze w sierpniu zainstalował tam dodatkowe światła, tuż przed torami kolejowymi – wyjaśnił nam Michał Piotrowski z Urzędu Miejskiego. – To powinno być wystarczającym zabezpieczeniem. Nie ma tam możliwości stworzenia przejścia dwuetapowego, co sugerują niektórzy mieszkańcy. Wystarczy zwykła rozwaga i ostrożność.
Michał Piotrowski apeluje o nią do pieszych.
– Nawet najlepszy motorniczy nie jest w stanie zatrzymać w miejscu rozpędzonego, kilkunastotonowego wozu tramwajowego – mówi Piotrowski i dodaje, że przeprowadzono też specjalne szkolenie wśród tramwajarzy, mające sprawić, by m.in. częściej używali dzwonków ostrzegawczych.
Po sierpniowej tragedii na internetowych forach wywiązała się dyskusja na temat przyczyn wypadku. Niektórzy internauci zauważali, że starsi ludzie notorycznie przechodzą na czerwonym świetle. Inny dyskutant twierdził, że nie tylko starsi pojawiają się na przejściu, mimo że mają czerwone światło. Jak dowodzi ostatnia tragedia, jest w tym stwierdzeniu dużo racji.
A co Państwo o tym sądzicie? Co zrobić, żeby „czarny punkt” na rogu Chłopskiej, Rzeczpospolitej i Kołobrzeskiej przestał istnieć?

