W czasie jednego z ostatnich wieczorów sierpnia mieszkańców części Przymorza postawił na nogi przeraźliwy i głośny ryk syreny interweniujących strażników miejskich.
- Zatroskana mieszkanka zgłosiła, że przy budynku Kołobrzeska 51 spożywany jest alkohol w miejscu publicznym. Mężczyźni, którzy popełnili wykroczenie, byli agresywni w stosunku do wezwanych strażników i obawiano się, że dojdzie do aktów przemocy – informuje Miłosz Jurgielewicz, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdańsku.
W takiej sytuacji interweniujący funkcjonariusze poprosili o wsparcie kolegów.
- Szybkie i głośne przybycie kolejnego patrolu spowodowało „wygaszenie” bojowych nastrojów wśród pijących. Mężczyźni potulnie przyjęli mandaty i rozeszli się do domów – dodaje rzecznik.

