Trójmiejskie drużyny wzięły udział w turnieju walk średniowiecznych, mających na celu wyłonienie zawodników, którzy wezmą udział w przyszłorocznej Bitwie Narodów, czyli Rycerskich Mistrzostwach Świata. Wśród nich była Oliwska Drużyna Najemna Inogici.
W hali sportowej gdyńskiej YMCA odbyła się jedna z sześciu eliminacji do przyszłorocznej Bitwy Narodów, czyli Rycerskich Mistrzostw Świata. Kolejna odbędzie się pod koniec grudnia w Warszawie.
To było istne zbrojne ruszenie, niczym pod Grunwaldem. Dozwolone były kopnięcia, uderzenia głowicą miecza i inne nieczyste chwyty. Jednak, jak przystało na prawdziwych rycerzy, nikt nie uciekał z placu boju. Aby zwyciężyć, należało przestrzegać reguł, mieć wysokiej klasy rynsztunek, dobre przygotowanie fizyczne oraz zgraną drużynę. Walka, w której udział wzięli najlepsi zawodnicy z całej Polski, była niezwykle zacięta, a do boju zagrzewała rycerzy licznie przybyła grupa kibiców. Zawodnicy uzbrojeni w przyłbice, zbroje, tarcze i miecze ruszyli ostro do ataku. Nie było łatwo, gdyż sama replika zbroi waży około 20 kilogramów – oprócz woli walki liczyła się więc także siła i tężyzna fizyczna. Wśród trójmiejskich drużyn, uczestniczących w wydarzeniu, oprócz wspomnianej Oliwskiej Drużyny Najemnej Inogici, wystąpiła także Kompania Czarnego Gryfa, Wolna Kompania Piechoty Lekkiej oraz Chorągiew Hrabiego Bolingbrocke. Trzy ostatnie drużyny wchodzą w skład projektu „Fabryka Świń”, będącego jedną z najlepszych szkół walki w Polsce.
- W gdyńskich eliminacjach wzięło udział sześć drużyn po 8 osób, przy czym
jednorazowo na placu boju przebywało po 5 osób z jednej drużyny. W sumie w Gdyni walczyło 48 zawodników, w tym jedna kobieta w drużynie z Łodzi – powiedział Piotr Celej z Oliwskiej Drużyny Najemnej Inogici.
Bitwa Narodów jest nowatorską inicjatywą, która ma na celu promocję walk średniowiecznych jako sportu walki. Podczas walk odbywają się zmagania drużyn narodowych, które prowadzone są w formule full-kontakt. Przeciwnik przestaje walczyć dopiero z momentem obalenia na ziemię, co daje możliwość stworzenia bardzo widowiskowych walk. Jak się okazuje, polskiej kadrze nie udało się dotąd złamać hegemonii drużyn zza wschodniej granicy.
- Myliłby się ten, kto twierdzi, że najbardziej prestiżową imprezą średniowieczną jest Grunwald. Za naszą wschodnią granicą odbywa się Bitwa Narodów. Urosła ona do rangi nieoficjalnych mistrzostw świata. Uczestniczą w niej reprezentacje nie tylko z Europy, ale nawet i z Kanady – podkreśla Piotr Celej.
Dodajmy, że w Polsce jest kilka tysięcy osób zajmujących się rekonstrukcją
realiów późnego średniowiecza, w tym inscenizacją Grunwaldzką. Walką zajmuje się
kilkaset osób, a najlepsi wezmą udział w Bitwie Narodów, która odbędzie się w maju przyszłego roku na krakowskich Błoniach.
Bitwa Narodów
Pomysł Bitwy Narodów narodził się kilka lat temu, ale wystartował w 2010 roku w twierdzy Chocim na Ukrainie. W pierwszym festiwalu wzięli udział zawodnicy z czterech krajów – reprezentacje narodowe Ukrainy, Białorusi, Polski i najsilniejszej, jak do tej pory, Rosji. W tym roku do rywalizacji szykują się nie tylko uczestnicy ubiegłorocznej bitwy, gdyż udział potwierdziły już drużyny z Włoch, Niemiec, Francji, USA i Nowej Zelandii.


Komentarze
www.inogici.fora.pl, celej.inogici