Drużyna Jacka Zygały jest beniaminkiem w Pomorskiej Lidze Juniorów Młodszych. Początek sezonu na to nie wskazywał, bo oliwska ekipa grała i wygrywała. W końcu jednak przyszedł czas naukę i to srogą, której udzielili zawodnicy Arki i Lechii.
- Po serii zwycięstw z mniej wymagającymi rywalami, nadszedł czas na dotkliwe porażki z Arką Gdynia SSA (0:5) oraz AP Lechia Gdańsk (1:4). Nie udźwignęliśmy ciężaru gatunkowego spotkań z czołówką ligi – mówi Olaf Dramowicz, prezes Klubu Sportowego „Olivia”. – Analizując tabelę po 7-ligowych kolejkach, można było odnieść wrażenie, że w kolejnym meczu z Arką spotykają się dwie równorzędne drużyny i o końcowym wyniku zadecyduje dyspozycja dnia.
Przed rozpoczęciem derbów Trójmiasta Bartosz Dolański z Pomorskiego Związku Piłki Nożnej wręczył drużynie oliwskiej puchar za historyczny awans do Pomorskiej Ligi Juniorów.
- Na murawie już tak przyjemnie gospodarzom nie było. Niedoinwestowany obiekt przy Kościerskiej dysponuje najgorszym boiskiem w lidze i gra piłką po ziemi mija się z celem. Jedynie podjęcie walki i uruchomienie górnymi piłkami szybkich napastników może przynieść efekt i zagrożenie pod bramką rywala – dodaje prezes Dramowicz.
Ostatecznie gospodarze przegrali z gdynianami 3:5. Porażkę ekipa Jacka Zygały powetowała sobie w Malborku, gdzie rozbiła Akademię Piłkarską 3:0. W najbliższy weekend „Olivia” gościć będzie na boisku przy ulicy Kościerskiej KP Starogard Gdański. Początek spotkania o godz. 10.30.
W ostatnim czasie dość głośno w trójmiejskich mediach mówiono o planach niemieckiej kadry narodowej, która miałaby grać na obiektach przy Kościerskiej. Ostatecznie temat upadł. Szerzej o tym w kolejnym wydaniu „Twojej Gazety”.


Komentarze