Uniwersytet Gdański jest nazywany najdłuższym uniwersytetem w Europie, poszczególne wydziały rozrzucone są od Gdańska po Gdynię. A stacje badawcze mieszczą się w Górkach Wschodnich i na Helu.
Ten stan się na szczęście zmienia, dzięki decyzji Komisji Europejskiej w sprawie przyznania uczelni 236 mln zł na budowę nowych obiektów dydaktycznych. Nowe budynki pną się do góry. Przeprowadzka do nowoczesnych sal ćwiczeń i wykładów nie ominie wydziałów umiejscowionych w innych lokalizacjach Trójmiasta. Na pewno Wydział Psychologii mieszczący się na ul. Pomorskiej 68 w sąsiedztwie Parku Przymorze i Potoku Oliwskiego zostanie przeniesiony na teren Kampusu Bałtyckiego. W jaki sposób zostanie wykorzystany budynek i teren z nim sąsiadujący mieszczący się w Dolnej Oliwie? W tym celu przystąpiono do sporządzenia planu miejscowego. Na jego planie ustalono pięć stref terenowych. W bezpośrednim sąsiedztwie ul. Pomorskiej, w rejonie przepływu Potoku Oliwskiego zaproponowany został teren zielony, dojazd do obszaru inwestycyjnego od ul. Pomorskiej ustalony został jako ciąg pieszo-jezdny z zachowaniem szpaleru starodrzewu. Ponadto oprócz funkcji dydaktycznej Uniwersytet Gdański chce, by w miejscu Wydziału Psychologicznego mogły mieścić się hotele, motele i biura. Podwyższone zostaną także parametry zabudowy. Wprowadzone zmiany mają na celu nadanie przyszłej zabudowie nowej formy, charakterystycznej dla zabudowy Oliwy. Zamierzenia te idą w parze z wytycznymi Pomorskiego Konserwatora Zabytków o przywróceniu charakteru tego miejsca. Jedyną pozostałością po historycznej zabudowie są piwnice (wpisane do rejestru zabytków) oraz uformowanie zabudowy wokół dziedzińca.
TROCHĘ HISTORII
Posiadłość, która mieściła się w tym miejscu to Konradshammer, czyli Kuźnia Conradich. Rodzina Conradi kupiła w XVI wieku młyn i rozpoczęła rozbudowę tego terenu, powstał wtedy cały kompleks kuźnic, czyli zakładów hutniczych z dymarką i młotem napędzanym kołem wodnym oraz dwór. Gdy w XVII wieku posiadłość przeszła w inne ręce powstał browar i rezydencja z parkiem. Konradshammer zmieniał właścicieli i profil działalności. Mieściła się tu papiernia, kuźnica, kilka młynów, po których pozostał staw, upust i zagłębienia po drugim stawie w przymorskim parku.


Komentarze
Będzie jakiś hotel, czy cóś :)
Ale tu będzie co innego, wydział psychologii się wyprowadza
No właśnie ja też nie wiedziałam... Człowiek się uczy całe życie
Ale ja np. nie wiedziałem, że tu był jakiś dwór
Nie o to chodzi, przenosi się do Kampusu Bałtyckiego