Strona główna GDAŃSK: Oliwa 60 lat minęło

60 lat minęło

Email Drukuj

 60 lat temu maturę zdawała również Zofia Czerwińska, która przybyła na spotkanie absolwentów :: fot. Urszula Abucewicz

Wrócili tu po latach, by świętować 60-lecie matury. Absolwenci oliwskiego V Liceum Ogólnokształcącego, choć już leciwi i z bagażem doświadczeń na karku, zgodnie powtarzają, że lata spędzone w tych murach wspominają z sentymentem.

– Jak człowiek dochodzi do pewnego wieku, to zaczyna się oglądać wstecz i dokonuje rachunku sumienia i wtedy do niego dociera, że przyjaźnie z najdalszych lat są najmocniejsze i najbardziej szczere – mówi Jerzy Nagler, współorganizator spotkania absolwentów rocznika 1951. – Ale rzecz jasna, aby takie relacje móc podtrzymywać, ważny jest czynnik ludzki.

Jerzy Nagler jest pracownikiem naukowym, ukończył chemię materiałów budowlanych na Politechnice Gdańskiej, kilkanaście lat spędził zagranicą w jednym z krajów Czarnego Lądu, w Zairze (obecne Kongo), związawszy się z tamtejszą uczelnią techniczną. Losy jego kolegów potoczyły się nieco inaczej. Tadeusz Prochowski, solista, baryton, wyjechał do Wrocławia na jeden rok, a spędził tam 40 lat. Benon Marian Lisiński, po skończeniu studiów (budownictwa lądowego), otrzymał nakaz pracy w biurze projektowym i spędził w nim 35 lat swojego życia. Jedna praca przez całe życie i jedna kobieta, Anna, którą zresztą poznał w „piątce”. Teraz obchodzić będą 55. rocznicę ślubu.

– Pierwsze pół godziny naszego zjazdu po latach upłynęło nam na ogólnym rozgardiaszu – opowiada Benon Marian Lisicki. - Kto Ty jesteś? Ty to Ty? Pokaż plakietkę. Trochę czasu nam zajęło, by skojarzyć tę siwą głowę z blond lokami – śmieje się współorganizator. – Nasz rocznik kończyło 112 osób, na dzisiejszym spotkaniu jest ok. 50 osób. Czy Benon to moje przezwisko? Nie, to imię. Odziedziczyłem je po moim pradziadku. Jestem rodowitym gdańszczaninem, obywatelem Wolnego Miasta, urodziłem się w Oliwie, w tym samym domu, w którym mieszkam wraz z żoną.

Uczestnicy spotkania chętnie snują opowieści o swoim życiu, pamiętają II wojnę światową i opowiadają o smutnych czasach PRL-u. Choć różnie potoczyły się ich historie, zgodnie twierdzą, że liceum z siedzibą na ul. Polanki, to był jeden z lepszych okresów w ich życiu. Kolejnych rocznic i dwustu lat życia!

 

Komentarze 

 
0 #11 Małgoś 2011-07-13 11:42
Nie pewnie, a na pewno!!!!!!!!!! !!
Cytować
 
 
0 #10 Fela 2011-07-12 20:15
Fajni ludzie pewnie :)
Cytować
 
 
0 #9 ada 2011-07-05 21:16
Nie wiem, czy zwróciliście uwagę, większość z nich spedzila zycie z ta sama osoba i w jednym zakladzie pracy. Czasy sie zmienily
Cytować
 
 
0 #8 milena 2011-07-05 21:14
Mój pradziadek pamięta nawet i I wojnę św.
Cytować
 
 
0 #7 karol 2011-07-05 21:13
Na pewno :) Pewnie niektórzy z nich pamiętają jeszcze II wojnę światową :)
Cytować
 
 
0 #6 Grażyna 2011-06-16 22:07
Czy ci ludzie jeszcze coś pamiętają? Ja ledwo co pamiętam szkołę średnią a nie minęło jeszcze 60 lat ;-)
Cytować
 
 
0 #5 Filip 2011-06-15 22:28
Dużym osiągnięciem jest dożycie takiego wieku - najszczersze gratulacje :)
Cytować
 
 
0 #4 Eryk 2011-06-14 21:19
Dobrze się zakonserwowali: ) Ładny wiek
Cytować
 
 
0 #3 Haker 2011-06-13 09:22
Rocznica 60 lat, zdając maturę ma się 18, czyli przybyli 78 latkowie. Część absolwentów pewnie nie dożyła...
Cytować
 
 
0 #2 Renata 2011-06-12 22:55
Ciekawę jak po 60 latach powiadomili te wszystkie osoby o uroczystości
Cytować
 
 
0 #1 Majka 2011-06-10 23:03
Jezu, nie potrafiłabym spędzić całego życia w jedny miejscu jak Benon. Szacunek:)
Cytować
 

Dodaj komentarz