Pierwsze Targi Wyposażenia Wnętrz, Wzornictwa & Sztuki Użytkowej ABOUT DESIGN mamy za sobą. Przyciągnęły one nie tylko ludzi z branży, ale również sporą rzeszę mieszkańców Trójmiasta, pragnących zobaczyć „co designerskiej trawie piszczy”.
W pawilonie Międzynarodowych Targów Gdańskich, organizatora spotkania, ponad 50 wystawców z całego kraju starało się zaskoczyć, oszołomić, zaintrygować, zadziwić...słowem przekonać do swoich wizji zwiedzających. A wizje te czasami przybierały kształt tradycyjnych form i stylów lekko tylko zmodyfikowanych, a czasami bywały stricte futurystyczne.
Panie przystawały przy stoiskach ze szkłem artystycznym, niekonwencjonalną biżuterią, totalnie niebanalnymi butami United Nude, czy wykonanymi m.in. z filcu oryginalnymi torebkami.
Towarzyszący im panowie, zazwyczaj lekko znudzeni (chyba, że byli przedstawicielami branży), ożywiali się jedynie przy punktach prezentujących elementy wyposażenia wnętrz. Ale i na nich czekała wspaniała niespodzianka w postaci dwóch wymuskanych zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz czarnych modeli Jaguarów. Istne cacka.
Auta nie pojawiły się na targach przypadkowo. Wraz z nimi przyjechał Tadeusz Jelec, jedyny Polak pracujący w pracowni stylistycznej firmy Jaguar Cars Ltd w Coventry. Pod kierunkiem tego designera powstało wiele projektów wnętrz i nadwozi tych królewskich samochodów. Tadeusz Jelec to taki Lionel Messi (zawodnik FC Barcelony, jeden z najlepszych jeśli nie najlepszy piłkarz świata – dop. aut.) motoryzacyjnego designu.
Związany z Trójmiastem (ukończył Politechnikę Gdańską) stylista poprowadził 2 – godzinny wykład, z którego nie omieszkali skorzystać licznie przybyli z tej okazji studenci trójmiejskich uczelni. Młodzi adepci sztuki designerskiej zasypali prowadzącego gradem pytań, z których żadne nie pozostało bez wyczerpującej odpowiedzi. Mogli też skorzystać z warsztatów projektowych, podczas których próbowali, pod okiem Mistrza, stworzyć „projekt koncepcyjny małego samochodu miejskiego”. Pilnym słuchaczem wykładu był także prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz.
Natomiast niemal wszyscy goście targów na dłużej zatrzymywali się przy stoisku z bajecznie kolorowymi i pstrokatymi rowerami, obwieszonymi przeróżnymi gadżetami sprawiającymi, iż zwykły jednoślad zyskiwał charakter małego dzieła sztuki. Spore wrażenie robiły również ni to poduszki, ni pufy jako żywo przypominające kamienie, a tak naprawdę wykonane z miękkiej, naturalnej wełny merino i jedwabiu. Zabawne i intrygujące.
Swoją specjalną „Strefę YOUNG DESIGN” mieli młodzi projektanci. Zarówno studenci jak i absolwenci kierunków projektowych mogli zaprezentować tam autorskie wzornictwo.
Misją targów było wykreowanie cyklicznego wydarzenia, prezentującego w szerokim zakresie designerskie rozwiązania w aranżacji wnętrz i przestrzeni mieszkalnych oraz promującego nowoczesne wzornictwo, sztukę i grafikę użytkową z myślą o najbardziej wymagających odbiorcach.
I to się z pewnością udało


Komentarze
To się zgadza, ale nie każdy ma wyobraźnie przestrzenną i pomysł na to jak fajnie urządzić dom czy mieszkanie
Zależy kto co lubi. A jeśli chodzi o funkcjonalność, to zależy co dla siebie wybierzemy - "klasyki" też czasami nie są pojemne.
Ja też wolę bardziej klasyczny design.