W oliwskim zoo nie ma już skarbonki, do której można było wrzucać drobne datki na rzecz zwierzyńca. Ogród zoologiczny musiał również zamknąć konto sponsorskie – tzw. konto dochodów własnych.
Działania te są rezultatem rozporządzenia Ministra Finansów, dotyczącego tzw. dochodów własnych jednostek budżetowych, czyli zasilanych z budżetów gmin, które obowiązują od 1 stycznia. Najprościej mówiąc, minister zakazał zbiórek pieniędzy w placówkach dotowanych przez miasto i dlatego właśnie ogród zoologiczny nie może przyjmować ani datków, ani darowizn wpłacanych na tzw. konto sponsorskie.
Ziarnko do ziarnka
To prawda, że dzięki tym funduszom udało się placówce opłacić m.in. transport czterech żyraf do ogrodu. Zbudowano domki dla antylop kobów oraz anoa. Opłacono transporty takich zwierząt, jak wilki grzywiaste, gepardy, antylopy oryksy, papugi czy też małe małpki – tamaryny cesarskie. Zakupiono sprzęt do odłapywania drobnych zwierząt i sprzęt weterynaryjny. Na stronie ogrodu zoologicznego dyrektor Michał Targowski dziękuje wszystkim tym osobom, które wsparły zwierzyniec. W ciągu ostatnich pięciu lat zebrano łącznie 70 846,33 zł. W ubiegłym roku kwota ta wynosiła 10 433,49 zł. – Za wszystkie pieniądze składamy serdeczne podziękowania – napisał dyrektor.
Bez wsparcia odwiedzających
Czy ogród zoologiczny na skutek decyzji ministra popadnie w tarapaty finansowe?
– Zoo nie musi rezygnować z jakichkolwiek zadań remontowych czy inwestycyjnych, bo wpłaty do skarbonki nie były aż tak wielkie. Tu chodzi bardziej o wymiar społeczny, że osoby, które chciały w jakikolwiek sposób wesprzeć zoo, wrzucając symboliczną złotówkę, są pozbawione tego prawa. Z tytułu skarbonki za ubiegły rok były to wpływy ok. 11 tys. zł. Dotacje finansowe Urzędu Miasta są na takim samym poziomie, a nawet w tym roku większe o wskaźnik inflacji – uspokaja dyrektor Targowski.
Pieniądze dla miasta trafią do zoo
– Dla mnie decyzja ministra finansów pozbawiająca ogrody zoologiczne prawa do zbierania darowizn jest o tyle nieprzemyślana, że został wykreślony duży aspekt społeczny, dający więź między zwiedzającym a zoo, którego nie należy bagatelizować. Natomiast nie ma to większego znaczenia na finanse ogrodu, bo te są zabezpieczone w budżecie miasta, które wykazuje na tyle dużo dobrej woli, że jeśli ktoś będzie dalej chciał wpłacić jakieś pieniądze na zoo, to trafią one z powrotem do nas jako dotacja z budżetu miasta – tłumaczy dyrektor.
W podobnym tonie wypowiada się Michał Piotrowski z biura prasowego gdańskiego magistratu.
– Rozporządzenie, owszem, blokuje możliwość wpłacania pieniędzy na konto jednostek miejskich. Jednak sponsor może te pieniądze wpłacić na konto miasta, czyli organu nadrzędnego, i będą to pieniądze jak najbardziej „znaczone”, czyli o określonym przeznaczeniu. Wówczas miasto może spokojnie o taką właśnie kwotę zwiększyć fundusze zoo na dany rok – objaśnia Michał Piotrowski.
W tym roku oliwski zwierzyniec otrzymał dotację z miasta w wysokości 9 080 950 zł. W zeszłym roku była ona niewiele mniejsza i wynosiła 8 669 900 zł.


Komentarze
przeszkadzala komus ta skarbonka???