Kilkutonowy tir, który utknął w zaspie śnieżnej, próbując pokonać wąski zakręt na skrzyżowaniu ul. Wita Stwosza z Derdowskiego, na dłuższą chwilę zablokował dziś wszystkie tramwaje kursujące w stronę Wrzeszcza.
Na opóźnienia tramwajów i autobusów zgodnie w ostatnim czasie narzekają wszyscy mieszkańcy Gdańska. Nie są one jednak spowodowane wyłącznie awariami pojazdów, ale również brakiem roztropności ze strony innych kierowców.
W piątek 7 stycznia, ok. godz. 10.15 ogromny tir próbował przedrzeć się przez znacznie zwężone przez zalegający śnieg skrzyżowanie w Oliwie. Skręcając z ul. Derdowskiego w Wita Stwosza, utknął w zaspie na tyle pechowo, że tylna część ciężarówki nadal znajdowała się na torach tramwajowych. Usilne starania kierowcy, aby „rozbujać” potężny pojazd, na nic się zdały. Z ustawiających się w korku tramwajów zaczęli wysiadać pasażerowie, którzy, nie przebierając w słowach, komentowali poczynania kierowcy.
Po kilkunastu minutach na miejscu pojawił się pojazd nadzoru ruchu gdańskiego ZTM. Funkcjonariusz najpierw zabezpieczył nieprzejezdny chwilowo odcinek ul. Wita Stwosza, a następnie wyciągnął z auta… worek z piaskiem, którym posypał zbitą lodem nawierzchnię jezdni pod kołami tira. I to jednak na nic się zdało.
Dopiero kiedy kierowca pechowej ciężarówki postanowił opuścić dodatkową parę kół, tir w tumanach dymu ruszył z miejsca. Ruch tramwajów został natychmiast przywrócony.
Szybkiej reakcji dyżurnego nadzoru ruchu oraz wielu cennych wskazówek udzielanych kierowcy tira przez licznie zgromadzonych na miejscu gapiów nie docenili pewnie zmarznięci pasażerowie czekający na tramwaj na dalszych przystankach. Warto jednak pamiętać, że za opóźnienia nie zawsze musi odpowiadać opieszałość motorniczych czy zły stan pojazdów ZTM.


Komentarze
mina a minom :/
No właśnie, ale jak to wszystko zmienić, aby było inaczej ?
Głowa do góry facet i nie przejmuj się każdym negatywnym wpisem tutaj :)
Hehe też tak mogło być :)