Czy na ulicy Kaprów został otwarty erotyczny klub nocny? – zastanawia się nasz Czytelnik w mailu nadesłanym do redakcji „Twojej Gazety”. – Jeśli tak, to byłby to skandal – konkluduje. I prosi nas o wyjaśnienie sprawy.
W mailu czytamy m.in.: „Przy ul. Kaprów 19 (nowy budynek przy pętli tramwajowej) planuje uruchomić swoją działalność spółka z Warszawy [spółka ta uruchomiła już swoją działalność w pierwszych dniach listopada – przyp. red.], która ma zamiar otworzyć tam klub nocny. W ofercie planowane jest towarzystwo pięknych kobiet, wieczory kawalerskie, VIP-roomy, alkohole”.
Według Czytelnika, gdyby te wszystkie informacje okazały się prawdziwe, byłby to wielki skandal. Dlaczego? „Wydaje nam się, że dzielnica Oliwa, a w szczególności sąsiedztwo Katedry Oliwskiej, Parku Oliwskiego, pętli tramwajowo-autobusowej, komisariatu policji – jednak do czegoś zobowiązują. Nie chcemy erotycznego lokalu zlokalizowanego w samym centrum naszej dzielnicy. Potencjalna klientela takiego lokalu zagraża bezpieczeństwu naszemu, naszych dzieci i całej dzielnicy”.
Mail nie został podpisany z imienia i nazwiska. I choć nie mogliśmy wykluczyć, że nadawcą listu jest ktoś z konkurencji dla opisywanego tu klubu lub sam przedstawiciel tego ostatniego (na zasadzie „nieważne, jak piszą, ważne, aby pisali), postanowiliśmy zająć się tym tematem.
Nasz Czytelnik wysłał swoje pismo również do kilku radnych.
– Gdyby nie to, że kadencja Rady Miasta Gdańska właśnie się kończy, na odpowiedniej komisji postawiłbym w tej sprawie kilka pytań. Czytelnikowi „Twojej Gazety” radziłbym udać się do tych polityków, którzy ubiegają się o mandat. Albo poczekać do czasu, kiedy wyłoni się nowa rada – mówi Stefan Grabski, radny Prawa i Sprawiedliwości.
– Tak, rzeczywiście dotarł do mnie e-mail waszego czytelnika – potwierdza Sylwester Pruś, radny Platformy Obywatelskiej. – Zanim jednak zajmę w tej kwestii stanowisko, muszę sam przyjrzeć się całej sprawie. Sprawdzę, na jakiej zasadzie klub korzysta z nieruchomości. Jeżeli okazałoby się, że wynajmuje on lokal od miasta, byłoby to nad wyraz niepokojące. Oczywiście przy założeniu, że dzieją się tam rzeczy, o których pisze wasz czytelnik – dodaje radny.
Jak się dowiedzieliśmy, klub wynajmuje lokal od prywatnego właściciela. Wcześniej pod tym adresem funkcjonował Blue Time Jazz Club. Od 5 listopada w jego miejsce działa już inny – New Orleans Gentlemen’s Club. Czy jest to erotyczny klub nocny?
– Jak widać, nasza konkurencja nie próżnuje. Słyszeliśmy już, że jest tutaj dom schadzek, agencja towarzyska. Komuś zależy na rozsiewaniu takich plotek. To przykre – odpowiada Jarosław Zasadziński, współwłaściciel firmy New Orleans. – W naszym klubie rzeczywiście można znaleźć erotykę. Ale na zupełnie innym poziomie, niż to się niektórym wydaje. Występy kobiet przypominają kabaret erotyczny, coś na kształt występów Moulin Rouge. Jest dużo tańca, inscenizacji, śpiewu, wszystko połączone z erotyką.
Jednocześnie nasz rozmówca zaprasza do lokalu wszystkich, którzy dalej nie są przekonani.
– Warto przyjść, zobaczyć o co w tym wszystkim chodzi. I dopiero później się wypowiadać. Zapraszam również waszego czytelnika, którego wcale nie podejrzewam o złe intencje – zapewnia.
Jarosław Zasadziński deklaruje, że odpowie na wszystkie pytania w tej sprawie. Można je nadsyłać na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .


Komentarze
Klub Jazzowy wydawal mi sie szczytem mozliwosci Oliwy, ale nie docenilem polskiej fantazji. Klub Gentlemanow - najwyzszego lotu? W OLIWIE? BOMBA!!!!!
Chyba wreszcie pojawilo sie jakies swiatelko w skostnialym Oliwskim tunelu.
Sąsiadka