Strona główna GDAŃSK: Śródmieście Wspaniale trafione i rozpaczliwe „pudła”

Wspaniale trafione i rozpaczliwe „pudła”

Email Drukuj
Grudzień to nie tylko Święta, ale i przedświąteczna gorączka, w tym polowanie na prezenty. O tych najlepszych, najbardziej wyczekiwanych i wymarzonych pamięta się przez całe życie. Niestety zdarza się też, że dostajemy coś tak nie trafiającego w nasze gusta czy oczekiwania, że chcielibyśmy jak najszybciej o tym zapomnieć… Zajrzeliśmy pod choinki znanych osób ze środowisk artystycznych. Okazało się, że można tam znaleźć nie tylko diamenty, auta, kamienice i konie.

– Wojtek Rotowski, aktor:
W dzieciństwie dostałem wieżę, z której słucham muzyki do dziś. Najbardziej do tej pory zastanawia mnie siatka peruk, które otrzymałem od prababci.

– Izabela Janachowska, tancerka:
Takim wymarzonym prezentem był kiedyś domek dla lalek Barbie. Był wspaniały, dwupiętrowy, z balkonem i meblami – absolutnie różowy.

– Artur Barciś, aktor:
Najbardziej zaskoczyła mnie maszyna do szycia, którą dostałem od znajomych. Co sam daję? Kobietom zawsze brakuje torebek i butów, więc z prezentem dla żony nie mam problemu.

– Ernest „Red” Ivanda, muzyk, prezenter MTV:
Rzeczywiście, był taki prezent, który zapamiętam do końca życia. Dostałem od trzech kolegów pomarańczowego fiata 125p. Wsiedliśmy wtedy do niego i pojechaliśmy do Zakopanego. Kosztował 1100 zł, ale jeździł!

– Grażyna Wolszczak, aktorka
Moim najgorszym prezentem z dzieciństwa są łyżwy, które zdążyłam założyć ze dwa razy, zanim się rozleciały... Okazały się wadliwe i trzeba było je oddać. A ja tak chciałam jeździć!

– Wojtek Łozowski, wokalista zespołu „Afromental”
Od dziecka jestem fanem gier, dlatego gdy zobaczyłem pod choinką konsolę byłem w siódmym niebie. Nie lubię za to skarpetek – zawsze dostaję ich dużo i nie chcę więcej! Lubię, gdy na twarzach obdarowywanych pojawia się szczery uśmiech, dlatego ostatnio daję w prezencie śmieszne gadżety.

– Agnieszka Chylińska, wokalistka
Mam słabość do cukierkowej bielizny z postaciami z kreskówek. Moja menedżerka kupiła mi w prezencie rozbrajający top z… hipopotamem.

– Grzegorz Małecki, aktor:
W liceum dostałem od swojej cioci żółty, plastikowy długopis „Bic” z niebieską skuwką, do tej pory nie wiem o co chodziło, ale bardzo dziękuję.
 

Komentarze 

 
0 #2 slawek 2012-01-08 16:25
fajnie powspominac tak dziecinstwo co sie dostawalo.
Cytować
 
 
0 #1 GOSIA 2011-12-15 13:39
fajnie powspominac ale ale sa tez tacy co nic nie dostana.
Cytować
 

Dodaj komentarz