Dla jednych wakacje, dla innych najbardziej pracowite miesiące w roku. Jaki był tegoroczny sezon letni? Czy obrodził w klientów mimo kapryśnej pogody? I jakie potrawy gościły najczęściej na stołach gości? Zapytaliśmy kilku trójmiejskich restauratorów, czy mogą mijający sezon zaliczyć do udanych?
Kaczka z borówkami
- Dla naszej restauracji było to udane lato, odwiedziło nas wielu turystów: Niemcy, Włosi, Szwedzi, Japończycy, no i oczywiście konsumenci krajowi. W tym roku największym powodzeniem cieszyła się kaczka z borówkami i kluseczkami, ale także giczka jagnięca oraz filet z gęsi, a z zup: rakowa po królewsku i borowikowa z kluseczkami– powiedziała nam Maria Lewandowska, właścicielka restauracji „Gdańska” przy ul. Św. Ducha na gdańskiej starówce.
Restauracja „Gdańska”
Ul. Św. Ducha 16
Gdańsk
Dorsz na szpinaku
- Sezon należał do całkiem udanych. Odwiedzający nas goście najczęściej zamawiali dorsza na szpinaku – powiedziała Katarzyna Piętka, manager z restauracji Złota Rybka, mieszącej się na sopockim monciaku.
Restauracja Złota Rybka
ul. Bohaterów Monte Cassino 36/2
Sopot
Burgery zawsze popularne
- Restauracja Star Texan mieści się w hotelu Villa Sentoza. Sezon był bardziej udany jeśli chodzi o hotel, przyjeżdżało wielu turystów. W restauracji frekwencja kształtowała się na średnim poziomie. Co najczęściej zamawiano? Ponieważ prowadzimy amerykańską kuchnię, to po prostu burgery, podane zgodnie z oczekiwaniem klienta – mówi Anna Chmielewska, manager Restauracji Star Texan.
Restauracja Star Texan
ul. Grunwaldzka 89,
Sopot
Gęś po polsku
- Nie mogę narzekać na sezon, odwiedziło nas całkiem sporo gości. Nasza restauracja jest położona w specyficznym miejscu, nie opodal Daru Pomorza, Oceanarium oraz Portu Jachtowego. Można rzec, że to najbardziej prestiżowe miejsce w Gdyni – mówi Jan Różański, współwłaściciel Restauracji Róża Wiatrów. - Przebojem mijającego lata była gęś po polsku.
Restauracja Róża Wiatrów
al. Jana Pawła II c
Gdynia
Orzeźwiające napoje
- Klienci dopisali, pogoda nie. Ponieważ nastawiamy się na rejsy po Zatoce Gdańskiej – kuchnia była zamknięta. Serwowaliśmy za to napoje. Popularnością cieszyły się orzeźwiające drinki, np. mohito – mówi Karolina Kranczkowska, manager statku Galeon Dragon, stojący w gdyńskim porcie.
Galeon Dragon
Skwer Kościuszki (na miejscu ORP „Błyskawica”)
Kołduny w barszczu
- Klientów było mniej o 20 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Ale w mojej restauracji nie ma sezonów, na jej funkcjonowanie nie wpływa pogoda, Jarmark Dominikański czy inna impreza. W Restauracji Kresowej goszczą stali klienci, nasi klienci. Bardzo długo pracowałam na markę, na dobre imię. Wcześniej prowadziliśmy Restaurację Tatiana w Borowie, teraz zamiast do Borowa, moi klienci przyjeżdżają na Ogarną. A smakuje im wszystko, nawet nad kapustą zasmażaną potrafią uronić łezkę czy nad kołdunami w barszczu. Szukają tu wspomnień, domowych zapachów i smaków. A u nas to jest właśnie, nie przerost formy nad treścią, lecz prawdziwa kuchnia – mówi Tatiana Otwinowska, właścicielka Restauracji Kresowej, serwującej kuchnię litewską, kaukaską, ukraińską i rosyjską.
Restauracja Kresowa Tatiana
ul. Ogarna 12 (Główne Miasto)
Gdańsk


Komentarze