Strona główna GDAŃSK: Śródmieście Gdańska polityka dla przyszłości

Gdańska polityka dla przyszłości

Email Drukuj

Miła atmosfera i rozmowy podczas poczęstunku :: fot. Emma Popik

Już po raz ósmy młodzież z białoruskiego Liceum Humanistycznego z Mińska uczy się w Gdańsku w Zespole Szkół Inżynierii Środowiska. Dla nich otwarte są sale komputerowe, gabinety chemii i fizyki. Po ukończeniu szkoły mogą pójść na studia. Co więcej, ta szkoła zostanie zarejestrowana w Polsce.

Świadectwo maturalne otworzy im bramy światowych uniwersytetów. Dlaczego Gdańsk oferuje im taką pomoc? I jak to się zaczęło?

Mówi Lawon Barszczeuski, wicedyrektor liceum z Mińska – Kiedy w roku 1994 Łukaszenka objął władzę, uznał za opozycjonistę każdego mówiącego w narodowym języku białoruskim. Klasa inteligencka pochodziła z ZSRR, więc język rosyjski dominował, będąc urzędowym i nauczanym w szkołach.

Liceum Humanistyczne, gdzie wykładowym był białoruski, zostało zdelegalizowane. Jednak ani nauczyciele, ani uczniowie nie poddali się, protestowali i strajkowali. Kontynuowali również naukę w warunkach prawdziwe wojennych, konspiracyjnych. Raz w wynajętym budynku na przedmieściu stolicy, innym razem w prywatnych mieszkaniach na tajnych kompletach.

– Jest to elitarna młodzież – mówi Lawon Barszczeuski – wybiera trudniejszą opcję i świetnie się uczy.
Doceniając ten trud, Polska, a także inne kraje europejskie, pospieszyły z pomocą Liceum Humanistycznemu. Rokrocznie Białorusini przyjeżdżali do Gdańska, a następnie udawali się do innych miast, ucząc się przez wakacje. W tym roku przyjechało 62 uczniów i 12 nauczycieli wraz z dyrektorem Uładzimirem Kołasem. – Podtrzymujemy kulturę narodową, zachowujemy szacunek dla mowy ojczystej, przenosimy wartości demokratyczne z Polski na Białoruś.
Białorusini zwiedzają Gdańsk. Opowiadają o statkach i falach na morzu, o cudach przyrody, jakimi są ruchome wydmy w Łebie. Poznają miasto i ludzi, wdychają atmosferę wolności, bez której już nie będą umieli żyć.

Podczas spotkania w Zespole Inżynierii Środowiska wiceprezydent Maciej Lisicki przypomniał początki współpracy, również ze Związkiem Polaków. Mówił o swoich kontaktach z młodym Andrzejem Poczobuttem. – To był cichy chłopiec, takie ciepłe kluchy, nikt się nie spodziewał, że wyrośnie na twardego opozycjonistę.

– Ponieważ sytuacja na Białorusi uległa zaostrzeniu, szukano możliwości kontynuowania nauki przez młodzież – powiedział dyrektor ZSIŚ Aleksander Nagucki. – Uznaliśmy, że białoruska szkoła zostanie zarejestrowana w Polsce. W programie znajdą się lekcje polskiego. Młodzież będzie przyjeżdżać do Polski, by zdawać egzaminy i maturę. Z tej możliwości będą korzystać również Polacy mieszkający na Białorusi. Nikt nie zamknie tej szkoły, gdyż będzie zarejestrowana w Polsce.

– Dlaczego Gdańsk otacza taką uwagą to liceum? – pytam wiceprezydenta Lisickiego. – Zapewniamy sobie przyszłe dobre stosunki z Białorusią, oparte na zasadach demokracji i dobrego sąsiedztwa. A to się opłaci, to dobra inwestycja.

Maciej Lisicki przypomniał słowa prezydenta Pawła Adamowicza, wypowiedziane podczas spotkania z uczniami Liceum Humanistycznego kilka lat temu: „Na tej sali są przyszli prezydenci, ministrowie i politycy Białorusi”.
Te słowa już się urzeczywistniają. Wychodząc, widzę znajomą twarz. – Jako uczeń grałeś z teatrzyku, pamiętam cię – mówię do niego. – Co teraz robisz?

– Studiuję politologię w Poznaniu – odpowiada Daniła Borysewicz, przyszły polityk, może prezydent Białorusi.


 

Komentarze 

 
0 #3 Tadeusz 2011-08-16 13:00
A Lepperowi wieniec i kondolencje przysłali...
Cytować
 
 
0 #2 Kinga 2011-08-14 21:03
Jestem przeciwko terrorowi na Białorusi
Cytować
 
 
0 #1 sobota 2011-08-13 22:52
Ciężko im tam, to dobrze, że im pomagamy
Cytować
 

Dodaj komentarz