Strona główna GDAŃSK: Śródmieście Brama szeroko zamknięta

Brama szeroko zamknięta

Email Drukuj
Stare Miasto w Gdańsku zachwyca każdego dnia, zarówno turystów, jak i mieszkańców.  Swoją magię Gdańsk zawdzięcza m.in. średniowiecznemu układowi ulic. Zamknięta Brama Szeroka, niestety, tę harmonię burzy.

Unikalna gdańska Starówka swoim układem pozostaje wierna pierwotnym założeniom.  To, co zostało zaplanowane i zrealizowane siedem wieków wcześniej, cieszy oko zwiedzających po dziś dzień. Gdańsk od zawsze był miastem wody. Wylotu ulic w kierunku nabrzeża strzegły bramy wodne. Wśród nich jedna wyjątkowa – Brama Szeroka. Dawniej serce handlowe miasta, dzisiaj granica między Motławą, a uliczkami Starego Miasta.

Żuraw i Brama w duecie
Szeroka Brama to unikat nawet na tle wyjątkowej w całości Starówki gdańskiej. Zbudowano ją w drugiej połowie XIV wieku. Brama różniła się od pozostałych w okolicy. Kryła bowiem, i kryje do dzisiaj, najważniejsze w tamtym okresie urządzenie portowe: żurawia. Żuraw służył do załadunku towarów na statki. Bez niego nie byłby możliwy rozkwit handlu. Kto wie? Może gdańskie piwo nie byłoby rozsławione w  miastach Hanzy? Tyle jeśli chodzi o handel.  Oprócz funkcji tranportowej żurawia cechowało go coś jeszcze: mieścił się w jednej z bram, w Bramie Szerokiej. To nierozerwalna więź: część mechanizmu żurawia była wbudowana w bramę. Było to jednocześnie połączenie dwóch różnych tworzyw: drewna dźwigu i metalu bramy oraz połączenie dwóch krain: wody i lądu. Średniowieczni architekci z pewnością mieli głowę na karku. Szkoda, że dzisiaj podziały wzięły górę.

Muzeum do zadań specjalnych

Żuraw to dla Gdańska obywatel specjalnych zasług. Zapewne gdańszczanie chętnie przyznaliby mu honorowe obywatelstwo. Tymczasem jest on wpisany do rejestru zabytków. Za opiekę nad żurawiem odpowiada Centralne Muzeum Morskie. Do Muzeum należą łącznie Żuraw oraz Brama Szeroka. Rozdzielić się ich przecież nie da. Tutaj pojawia się konflikt. To, co dawniej było symbolem otwarcia miasta na wodę, dziś po godzinach otwarcia muzeum jest barierą nie do pokonania. Decyzją Muzeum Brama Szeroka otwarta jest w godzinach dostępności Żurawia dla turystów. Tym samym w godzinach wieczornych, gdy życie w wąskich uliczkach kwitnie, Brama Szeroka stanowi barierę nie do pokonania. Po godzinie 16 jest zamykana. A szkoda.

- Centralne Muzeum Morskie ma obowiązek dbać przede wszystkim o bezpieczeństwo Żurawia. Z tego powodu w czasie, gdy muzeum jest otwarte dla odwiedzających, po cichu nad bezpieczeństwem zabytku czuwa ochrona. Jest czego pilnować. Mechanizm żurawia jest umiejscowiony w bramie w taki sposób, że jego część jest praktycznie znajduje się na zewnątrz - informuje  Maria Dyrka, wicedyrektor ds. merytorycznych.

Szukając złotego środka

Brama Szeroka na co dzień żyje więc iście korporacyjnym trybem , ma swoje godziny otwarcia.  Muzeum podkreśla jednak gotowość do współpracy z miastem.

- Jesteśmy otwarci na prośby władz miasta. W przypadku ważnych uroczystości, parad czy innych ważnych wydarzeń Brama Szeroka może otworzyć się na specjalne życzenie. Wtedy jednak również zadbać trzeba o ochronę zabytku – dodaje Maria Dyrka.   
 
Pozostaje jednak pytanie: czy naprawdę jest niezbędne, by jeden z symboli  miasta chronić przed samymi mieszkańcami? Można odnieść wrażenie, że Centralne Muzeum Morskie zdecydowało się na najbardziej radykalne, ale także najprostsze rozwiązanie.   Argumentacja przedstawicieli Centralnego Muzeum Morskiego nie pozostawia, niestety, większej szansy na stałe udostępnienie Bramy Szerokiej popołudniowym  spacerowiczom zmuszonym do kilometrowych marszów by znależć się po jej drugiej stronie. Ogranicza też dostęp turystów do punktów handlowych i usługowych na ul. Szerokiej. Z jednej strony ważna jest historia, zabytki, a  z drugiej istotne utrudnienie fundowane gościom gdańskiego salonu, czyli Starówki. Obecnie nie ma szansy (?) na znalezienie złotego środka.  Konia z rzędem dla tego, kto wymyśli skuteczne zabezpieczenie Żurawia, umożliwiające niezamykanie Bramy Szerokiej…

 

Komentarze 

 
0 #11 ewa 2011-08-17 15:36
rozumiem, że niektórzy, z rozpędu, nazywają gdańskie Główne Miasto "Starówką", ale jeżeli pisze się artykuły na temat Gdańska, to wypadałoby wiedziec, że Stare Miasto w Gdańsku to leży w zupełnie innym miejscu!!!!!
Cytować
 
 
0 #10 wiktor 2011-08-16 13:03
Cytuję kazio:
Nie wiem czy powinniśmy niszczyc nasze dobro narodowe dla jakichs półgłupków. Akropol został rozdeptany przez turystów właśnie, szkoda


Czasem mówisz nieglupie rzeczy, też się zgadzam, że dobra nardowe nalkeży chronić
Cytować
 
 
0 #9 kazio 2011-08-15 21:02
Nie wiem czy powinniśmy niszczyc nasze dobro narodowe dla jakichs półgłupków. Akropol został rozdeptany przez turystów właśnie, szkoda
Cytować
 
 
0 #8 Kinga 2011-08-14 21:05
Ale dzisiaj była otwarta :)
Cytować
 
 
0 #7 sonia 2011-08-13 22:55
Jak rozdmuchacie sprawę, to może pomysł się znajdzie
Cytować
 
 
0 #6 daria 2011-08-09 16:56
wysłanie komentażw jest niemożliwe, ponieważ nie widzimy obrazka i tu pojawia się problem dla niewidomych. :( uważam, że brama jest dużym problemem dla turystów.
Cytować
 
 
0 #5 historyk 2011-08-06 01:18
zadaniem pracowników muzeum jest troska o zabytek, turyści mogą sobie iść na około
Cytować
 
 
0 #4 ryszard 2011-08-05 15:54
Ile ludzi tyle opini, ale zalezy nam chyba na tyrystach, prawda?
Cytować
 
 
0 #3 lidka 2011-08-04 23:26
Cytuję jarek:
ale co z turystami?


Turyści, turyści. A co z zabytkiem?
Cytować
 
 
0 #2 jarek 2011-08-04 19:17
ale co z turystami?
Cytować
 
 
0 #1 mania 2011-08-04 18:55
no tak, o zurawia trzeba dbac :)
Cytować
 

Dodaj komentarz