Marszałek Mieczysław Struk oraz Nadbałtyckie Centrum Kultury, w imieniny Jana, otworzyło szeroko drzwi kościoła św. Jana, prezentując wnętrze wyremontowane i dostosowane do potrzeb Centrum św. Jana.
Po 16 latach systematycznie prowadzonych prac, w wyniku otrzymania dofinansowania ze środków Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, w ostatnich 2 latach prace zintensyfikowano. Zamknięto w ten sposób I etap odbudowy, a kościół nie tylko odzyskał posadzkę (pod którą zainstalowano system grzewczy), ale i nowoczesne empory przy wieży, w której umieszczono zaplecze dla artystów goszczących na nowoczesnej i znakomicie wyposażonej scenie. Warto zobaczyć wnętrze Centrum św. Jana bezkolizyjnie łączące funkcje sacrum - jako że co niedzielę odbywają się tu msze św. (kościół jest siedzibą Duszpasterstwa Środowisk Twórczych), i profanum - po odwróceniu krzeseł (to jest możliwe!) widzowie mogą oglądać koncerty czy spektakle na scenie umieszczonej pod wieżą.
Powstało więc miejsce otwarte na różnorodne projekty i przedsięwzięcia artystyczne, służące zarówno artystom, jak i odbiorcom sztuki, a równocześnie harmonijnie łączące zachowane dziedzictwo historyczno-kulturowe z nowoczesną przestrzenią kreacji artystycznej.
W otwierający wieczór gości przywitał Larry Okey Ugwu, dyrektor NCK, który podziękował wszystkim współuczestniczącym w odbudowie kościoła - w tym władzom województwa pomorskiego na ręce marszałka Mieczysława Struka, oraz władzom Gdańska, od początku (czyli do 1995) dofinansowującego odbudowę, na ręce prezydenta Pawła Adamowicza. Nie zapomniał też o osobach, które przed laty rozpoczynały prace nad koncepcją przyszłego Centrum (Tomasz Błyskosz i Renata Wierzchołowska), jak i tych, którzy je dokończyli (m.in. dr inż. Jakub Szczepański i konserwator zabytków Iwona Berent). Marszałek Struk zwrócił uwagę na niepowtarzalność - w skali polskiej, a bodaj i europejskiej - tego miejsca, w którym dynamicznie kultura współistnieje z religią, a zaangażowanie szeregu osób, instytucji i urzędów przynosi tak znakomite efekty. Prezydent Adamowicz przypomniał, że to dzięki ówczesnemu wojewodzie, śp. Maciejowi Płażyńskiemu i wicewojewodzie Józefowi Borzyszkowskiemu (który jednocześnie był wtedy prezesem Stowarzyszenia Odbudowy Kościoła), a przede wszystkim - zgodzie Metropolity Gdańskiego Arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego, powierzono Nadbałtyckiemu Centrum Kultury pieczę nad obiektem, co okazało się posunięciem szczęśliwym.
Na koniec głos zabrał Duszpasterz Środowisk Twórczych, ks. Krzysztof Niedałtowski, podkreślając koegzystencję sacrum i profanum w kościele św. Jana i życząc nam wszystkim wielkich przeżyć estetycznych, ale i duchowych.
Następnie rozpoczął się koncert. Przed gwiazdą wieczoru, "na rozgrzewkę", wystąpił jazzowy zespół Groont Anssambl, z solistką Moniką Schroeder. A po chwili przerwy technicznej pod sklepieniem kościoła pojawiła się gwiazda - Basia Trzetrzelewska ze swoim zespołem. Przywitały ją wielkie brawa, które nie milkły przez 1,5 minuty potrzebne Artystce do zejścia i pojawienia się na scenie. A potem była muzyka - Basia śpiewała zarówno swoje stare przeboje, jak i piosenki z najnowszej płyty. Była ciepła, bezpośrednia i świetna wokalnie. Jednym z bisów był stary przebój śpiewany przez nią z Alibabkami, piosenka Dzień się budzi.
Po koncercie publiczność szampanem wzniosła toast za Centrum św. Jana - za kolejne wydarzenia artystyczne i następne (już planowane!) prace przywracające kościołowi dawną świetność.


Komentarze
No wiesz co? Kompletnie sie nie znasz