Strona główna GDAŃSK: Śródmieście 10 lat po wielkiej wodzie

10 lat po wielkiej wodzie

Email Drukuj

Tak wyglądała Orunia po powodzi 10 lat temu :: fot. Zbigniew Żukowski

Równo 10 lat temu, 9 lipca 2001 roku, niebo nad Gdańskiem rozstąpiło się, zalewając miasto strugami ulewnego deszczu. Kanał Raduni, mogący w normalnych warunkach przepuścić do 25 m sześc. wody na sekundę, musiał przyjąć 125 m sześc. na sekundę ( a więc pięć razy więcej) , co sprawiło, że cała nadwyżka wody przelała się na tereny przyległe, na domiar złego depresyjne. Na potoku Strzyża nastąpiła katastrofa budowlana grobli czołowej i urządzeń piętrzących zbiornika retencyjnego „Srebrzysko”. Lokalne powodzie wystąpiły też w innych rejonach Gdańska. Szybko okazało się, że jest to katastrofalna powódź, tragiczna w skutkach, która spowodowała ogromne straty, usuwane potem przez długie lata.


W historię Gdańska wielka woda „wlewała się” wielokrotnie. Największa powódź nastąpiła po ciężkiej zimie, w kwietniu 1829 roku. Silny orkan wstrzymał napływające wody Wisły i spiętrzył je nawet do 4 metrów, powodując przerwanie lewego wału rzeki na wysokości wsi Czatkowy i Giemlice. Zalane zostały Żuławy Gdańskie, ale także sam Gdańsk, a szczególnie Dolne Miasto oraz duża część Śródmieścia nad Motławą.

Groźne wody dokuczały Gdańskowi także zimą. Na przełomie stycznia i lutego 1840 roku powstał zator lodowy od Gdańska do Wiślinki, co spowodowało utworzenie się przełomu Wisły pod Górkami i nowego ujścia Wisły – Wisły Śmiałej. Nastąpiło skrócenie biegu Wisły o około 10 km. Z kolei w marcu 1888 roku, kiedy ostra zima skuła wody lodem, północny wiatr zepchnął krę lodową tak, że zabarykadowała ujście Wisły. Odwilż na południu i 20-stopniowe mrozy na północy spowodowały powstanie zatoru lodowego. W efekcie przerwany został lewy wał przeciwpowodziowy w Sobieszewie.
Powódź z 2001 roku pozostawiła po sobie prawdziwy krajobraz po bitwie. Straty były ogromne. Plan zabezpieczenia przeciwpowodziowego Gdańska, zorientowany na to, aby podobna tragedia już nigdy się nie wydarzyła, ujęty został w uchwale Rady Miasta z 20 grudnia 2001 roku i uwzględniony w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym. W pierwszych dwóch latach zbudowano zbiorniki retencyjne Nowiec II, Kolorowy, Małomiejska-Platrynowa i na Potoku Oruńskim. Odbudowano umocnienia brzegowe Kanału Raduni (etap III), zbiornik Srebrzysko i uregulowano Potok Strzyża.

Lista zadań inwestycyjnych zrealizowanych w latach 2002 – 2008 zawiera już 39 pozycji. Powstały kolejne zbiorniki, a w tym m.in. Wieżycka, Klukowo, dwa zbiorniki na Potoku Oruńskim, Barniewice, Łabędzia, Augustowska, Jabłoniowa, Cedrowa, Mokra Fosa, Rębiechowo 3. Najwięcej środków pochłonął zbiornik Orłowska II z Kanałem Ulgii, na który „poszło” prawie 10,5 mln zł. Łącznie na inwestycje dotyczące zabezpieczenia przeciwpowodziowego Gdańsk wydał 83,3 mln zł (do końca 2010 r.).

Szereg inwestycji jest kontynuowanych. Wielkość nakładów inwestycyjnych na lata 2009 – 2013 sięga kwoty 190 mln zł. Największym zadaniem jest rewitalizacja Kanału Raduni. Szacunkowy koszt jej wykonania przekracza 167 mln zł.
Wydaje się, że władze Gdańska wyciągnęły wnioski z tragedii powodziowej sprzed 10 Lat. Plan zabezpieczenia miasta jest realizowany i przyczynia się do znaczącego zminimalizowania zagrożenia powodziowego. Wykonano więc dużą pracę, jednak nadal sporo pozostaje do zrobienia. Dość powiedzieć, że gdyby dzisiaj Gdańsk doświadczyła tak wielka woda, jak 10 lat tremu, część miasta znowu zostałaby zalana.

Konieczne jest budowanie kolejnych zbiorników retencyjnych, dalsza regulacja potoków i rzek będących odbiornikami wód opadowych, a także rozbudowa, modernizacja, lub budowa nowych wałów przeciwpowodziowych. Niezbędne jest również wskazanie miejsc do okresowego zalania na wypadek zniszczenia wałów przeciwpowodziowych. To zbyt poważna sprawa abyśmy byli mądrzy dopiero po szkodzie.
 

Komentarze 

 
0 #7 arek 2011-07-26 23:19
Cytuję ryszard:
wow, i juz ,minelo 10 lat


Oby sie nie powtorzyla taka powodz
Cytować
 
 
0 #6 ryszard 2011-07-25 20:13
wow, i juz ,minelo 10 lat
Cytować
 
 
0 #5 irek 2011-07-23 20:55
teraz co to sie dzieje w Polsce to armagedon
Cytować
 
 
0 #4 janek 2011-07-20 19:32
probowalem wtedy wrocic z pracy, 8 godzin jechalem, samochod potem mialem caly zardzewialy
Cytować
 
 
0 #3 frydek 2011-07-20 19:21
tez to pamietam, bylo strasznie
Cytować
 
 
0 #2 Renata 2011-07-20 15:17
jakie zniszczenia :( miejmy nadzieje ze to juz sie nie wydarzy
Cytować
 
 
-1 #1 Maja 2011-07-20 15:05
Pamietam te powódz w 2001 r. wracalam wtedy z plazy. straszna ulewa byla, niezapomniane przezycie
Cytować
 

Dodaj komentarz