Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz rzucił pomysł i aż 22 szkoły odpowiedziały na apel zbierania podręczników dla uczniów polskich szkół na Białorusi. Czasu było mało – zaledwie od 6 do 23 czerwca, czyli do dnia zakończenia roku szkolnego. Mimo tego dyrektorzy szkół akcję zorganizowali i zakupiono niemal 80 podręczników do nauki języka polskiego.
Przedstawiciele szkół przekazali 6 lipca podręczniki na ręce dyrektor Wydziału Edukacji, Reginy Białousów. – Miasto wolności powinno się włączać do takich akcji – powiedziała dyrektor. Nieliczne polskie szkoły społeczne, których uczniowie, narażeni na represje przez sam fakt uczęszczania do nich, nie mogą sobie pozwolić na zakup podstawowych podręczników. Książki są kosztowne i trzeba je zamawiać przez internet. Aż 13 podręczników, będących darem SP 8, przyniosła Jolanta Grulkowska, wicedyrektor. Ewa Kamrowska wręczyła książki zakupione przez uczniów SP 57, a Jolanta Jarłaczyńska-Kardela z Ogólnokształcących Szkół Sportowych.
– Przekażemy je do Grodna, a stamtąd zostaną przesłane do polskich szkół – powiedziała Anna Kieturakis, koordynator projektu.
W roku ubiegłym Wydział Edukacji wyposażył uczniów klas pierwszych z Macierzy Szkolnej, przeznaczając na to 13 tys. zł. Zbieranie podręczników nadal trwa – będzie ich sto.
– Jest to piękna akcja – uzupełniła Jolanta Jarłaczyńska-Kardela. – Pozwoliła naszym uczniom dojrzeć i wykazać się empatią.
Po dziesięcioleciach patrzenia na Zachód, jest to budowanie nowej jakości współpracy Gdańska za Wschodem.


Komentarze
Szukanie dziury w całym, to nasza narodowa przypadłosć
chyba sie troche czepiasz :(