Strona główna GDAŃSK: Śródmieście Rabusie nie biorą urlopu

Rabusie nie biorą urlopu

Email Drukuj
Lato to czas wzmożonego, długo wyczekiwanego odpoczynku. To próba wyciszenia po całorocznej bieganinie, zasłużony rozbrat z  telefonem komórkowym i  z nerwowym  zerkaniem na  zegarek. Niestety, często to również czas wolny  dla naszej czujności. A licho nie śpi…

Moment, w którym mieszkańcy przełączają się na  urlopowy  tryb myślenia jest jednocześnie momentem inauguracji największych żniw dla  pewnej specyficznej grupy „fachowców” tj. złodziei, którzy  wyspecjalizowali się w letnich występach. Warto o tym pamiętać, by okres beztroski nie przemienił się w czas  rozgoryczenia w najmniej odpowiednim momencie.

Zachowaj  czujność
Gdy za oknem słońce, a w myślach  ochota na błogie lenistwo postarać się trzeba o zachowanie odrobiny oleju w głowie. Kilka prostych zasad i będzie dobrze. Tylko tyle wystarczy, by z powodzeniem nie dać się oszukać   letnim złodziejom. Oni dobrze wiedzą, ,tak jak i my, które miejsca na mapie warto odwiedzić latem. Mają swój plan działania i  podział zadań w grupie. Świetna samoorganizacja występuje w połączeniu z wiedzą o najchętniej uczęszczanych lokalnych wydarzeniach. Gdy turyści czytają o atrakcjach podczas słynnych jarmarków, złodzieje już jadą w tym kierunku. Gdy promowane są plażowe imprezy wzdłuż wybrzeża,  wyspecjalizowane szajki już usadawiają się na kocach pod wydmami. Nie sposób spędzić wakacji całkowicie unikając popularnych miejsc. Czujność jednak przede wszystkim. Pamiętajmy więc -  złodziejaszki kochają tłok i ścisk.

Uważaj na tłok
Podczas lata największym powodzeniem wśród złodziei cieszą  się  rowery  i   drobne kradzieże, tzw. kieszonkowe. Jednocześnie są to jednak czyny najtrudniejsze do wykrycia. W przypadku rowerów ich utrata wynika często z braku odpowiedniego zabezpieczenia podczas ich pozostawienia. Krótka chwila na kupno wody mineralnej,  to całe wieki dla doświadczonego złodzieja. Pogoń za takim sprawcą zda się na nic. Nie sposób dogonić  rowerzysty  na dwóch nogach. Rozwiązanie jest jedno: gdy już koniecznie  musimy pozostawić rower, trzeba przymocować go tak, by potencjalnemu złodziejowi przeszła ochota na wrogie przejęcie.

Druga letnia plaga to kradzieże kieszonkowe.  Szczęśliwie zauważamy wyraźny spadek ogólnej liczby kradzieży, w tym także  kieszonkowych. W 2010 r. w kartotekach policyjnych odnotowano 193 kradzieży kieszonkowych, rok wcześniej 425.Jednocześnie jednak kradzieże kieszonkowe charakteryzują się niską wykrywalnością. Wynika to kolei z braku przekazywania  informacji na temat okradzenia przez ofiarę.  Sprawę utrudnia dodatkowo podział ról między kieszonkowcami. Działanie w grupie gwarantuje im niską identyfikację i większą anonimowość względem ofiary. Przede wszystkim dbają oni o wykreowanie sztucznego tłumu, po to, by potem w jego centrum nasza torebka zmieniła właściciela.

Bądż  mądry  przed  szkodą
Mimo tendencji malejącej wśród kradzieży kieszonkowych,  czujność jest  niezbędna.  Kompendium wiedzy na temat kradzieży powinno być lekturą obowiązkową przed przełączeniem myślenia na tryb letni.
- Wielu kradzieży można by uniknąć , gdyby ofiary zwróciły większą uwagę na swoje otoczenie. I żeby miały  świadomość  istnienia zagrożenia kradzieżą– tłumaczy Aleksandra Siewert,  starszy sierżant, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku.

W większości przypadków okradzeni nie są  w stanie precyzyjnie określić momentu kradzieży, nie mówiąc już o przekazaniu informacji do  portretu pamięciowego. Kieszonkowcy zwykle prezentują się bardzo niepozornie. Są  w różnym wieku, ich wygląd także  budzi zaufanie. W kwestii zagrożenia naszego bagażu czy torebki podejrzana może być przykładowo propozycja wniesienia bagaży na peron. Ta forma kradzieży była sposobem zarobkowania dwóch gdańszczan przez kilkanaście lat. Przecież nikt z nas nie odrzuciłby  propozycji pomocy, mając problemy z wtaszczeniem bagaży do pociągu. Równie zaskakująca wydaje się być kradzież w kościele. Jak  przekonała się jedna z mieszkanek Moreny, lepiej nie zostawiać torebki w ławce na czas komunii świętej. Gdy czytelniczka wróciła do ławki, torebki już nie było. Jak widać,  dla złodzieja nie ma świętości.

Im więcej poznamy informacji na temat sposobu działania złodziei  latem, tym lepiej. Aby nie dać się okraść, trzeba zachować czujność.  Na początek warto przyjrzeć się temu, jacy ludzie nas otaczają. Pomocna może okazać się zasada niepasującego elementu. Gdy na peronie dojrzymy dość liczną grupę ,w której prawie  każdy ma bagaż, a niektórzy nie, warto wyostrzyć ostrożność. W miejscach zatłoczonych trzymajmy torebkę bardzo blisko siebie. Portfel  powinien mieć swoje miejsce gdzieś głęboko w ubraniu, a nie w tylnej kieszeni spodni.  Bo przecież czasem to okazja czyni złodzieja.

 

Komentarze 

 
0 #5 rysiu 2011-07-26 23:21
Cytuję eryka:
No niestety, dla rabusi wakacje to czas żniw :(


A my musimy byc od nich sprytniejsi
Cytować
 
 
0 #4 eryka 2011-07-25 20:14
No niestety, dla rabusi wakacje to czas żniw :(
Cytować
 
 
0 #3 irka 2011-07-23 20:57
to wtedy trzeba sie ubezpieczyc :)
Cytować
 
 
0 #2 kolo 2011-07-20 19:22
a jesli nie jesteś pewien sąsiada?
Cytować
 
 
0 #1 Polak 2011-07-15 21:55
Dlatego trzeba miec dobrego sasiada
Cytować
 

Dodaj komentarz