– Większość ludzi chce mieć większe mieszkanie, jeździć lepszym autem, ale czy te potrzeby będą realizowane zależy od tego, czy rozwój gospodarki jest w miarę płynny – mówił podczas wykładu profesor Leszek Balcerowicz.Salę w Wyższej Szkole Bankowej w Gdańsku wypełnili młodzi ludzie, którzy chętnie zadawali profesorowi pytania o to, czy Grecja powinna na jakiś czas wyjść ze strefy euro, czy zyskamy na prezydencji Unii Europejskiej i co ekonomista myśli o tym, że za rok odbędą się w naszym kraju i na Ukrainie Euro 2012.
Leszek Balcerowicz, odpowiadając na to ostatnie pytanie, odniósł się do gigantycznych obiektów, które teraz są budowane.
– W jaki sposób będą one wykorzystywane po mistrzostwach? Bo w najgorszym wypadku mogą stać puste. Nigdy nie byłem przeciwny temu, że na stadionie w Warszawie powstał bazar. Może zatem wykorzystać powstające stadiony na bazarki i targowiska? – żartował profesor.
Podczas spotkania Leszek Balcerowicz podkreślał jak ważna dla rozwoju gospodarki jest konkurencja, odwołując się do czasów socjalistycznych, gdy władza chcąc utrzymać monopol, ograniczyła prywatną przedsiębiorczość.
– W latach 50. w Polsce był podobny poziom życia jak w Hiszpanii, w 90 roku różnica wynosiła już 42 proc. A Niemcy Wschodnie i Zachodnie? Przecież to jest ten sam kraj, ale wystarczyło 40 lat odrębnych ustrojów, żeby ta różnica się zwiększyła. Nie odnotowano żadnego takiego przypadku, żeby w jakimś kraju była gospodarka socjalistyczna i jednocześnie panował ustrój demokratyczny. To tak, jakby lubić mleko i jednocześnie nienawidzić zwierzęta mlekodajne. Proszę o tym pamiętać!
Profesor podkreślał także dlaczego rozwój gospodarki jest ważny z perspektywy zwykłego człowieka i dlaczego powinniśmy dokonywać przemyślanych wyborów, głosując na polityków.
– Jeżeli rozwój gospodarki jest płynny, to potrzeby ludzi związane z chęcią zmiany mieszkania, kupna lepszego samochodu – nie tylko będą pragnieniami. Nie trzeba przeszkadzać w tych dążeniach, ponieważ one są ludzkie, naturalne – mówił.
– Kolejna rzecz to podatki. W wielu krajach, łącznie z Polską, są wysokie podatki. Dlaczego? Bo są wydatki. Wielu polityków w kampaniach przedwyborczych przedstawia wizje zwiększonych wydatków i zmniejszenia podatków. Nie wierzmy takim świętym Mikołajom. Pieniądze nie rosną na drzewach – podkreślał były prezes Narodowego Banku Polskiego.
Komentarze