W 30-tą rocznicę przejęcia parowca „Sołdek” od Polskiej Żeglugi Morskiej przez Centralne Muzeum Morskie w Gdańsku, w sali konferencyjne CMM odbyło się seminarium pt. „Sołdek – klejnot wśród muzealnych statków handlowych”.
Wygłoszono 8 referatów, w tym dwa poświęcone aktualnemu stanowi konstrukcji tego wyjątkowego morskiego zabytku, jaki jest statek „Sołdek”.
O przekształceniu „Sołdka” w statek – muzeum i historię jego 3-letniej eksploatacji omówił Robert Domżał, kierownik Działu Budownictwa Okrętowego z CMM w Gdańsku. „Sołdek” (długość całkowita – 87 metrów, szerokość – 12,3 m) zbudowany został w 1949 roku w Stoczni Gdańskiej dla szczecińskiego armatora PŻM. Był pierwszą pływającą jednostką handlową zbudowaną w polskiej stoczni po II wojnie światowej. Po ponad 30 letniej eksploatacji parowiec przeholowano ze Szczecina do Gdańska. Oficjalny dokument jego przejęcia od PŻM przez CMM podpisano 27 kwietnia 1981 roku.
Jednostkę tę przystosowała do celów muzealnych Gdańska Stocznia Remontowa. „Sołdka” udostępniono do zwiedzania w 1985 roku.
- Statek „Sołdek” jest bardzo cennym egzemplarzem dla polskiego budownictwa okrętowego. Zbudowany był na potrzeby eksportu polskiego węgla i importu rudy żelaza. Pływał po Morzu Bałtyckim, na ogół na trasie Polska – Skandynawia. Jego pełna eksploatacja trwała 31 lat. Podczas całego okresu pływania, statek odbył 1479 rejsów. W latach 1949 – 54 w Stoczni Gdańskiej zbudowano aż 29 tego typu jednostek – informuje nas Robert Domżał.
Statek – muzeum „Sołdek” na tle muzealnych statków na świecie i kierunek preferowanych działań Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku, o tym mówił Jerzy Litwin, dyrektor tego muzeum. W przypadku zabytkowych statków, eksponowanych na wodzie, poważny problem stanowi zarówno przeciwdziałanie korozji jak i utrzymanie szczelności blach poszycia kadłuba na stykach blach, połączonych nitami.
Dlatego też zabezpiecza się je w suchym doku czy też na specjalnych pontonach. CMM od lat postuluje, aby na historycznym obszarze Stoczni Gdańskiej, wyłączonym z produkcji i objętym ochroną konserwatorską, jedną z zabytkowych hal produkcyjnych przeznaczyć na Muzeum Okrętownictwa. „Sołdek” mógłby więc powrócić tam, gdzie został zbudowany. Aby powstało takie stoczniowe muzeum, potrzebne jest wsparcie władz Gdańska i województwa.
O aktualnym stanie technicznym „Sołdka” mówił Leonard Wieliczko. Mimo okresowych, niezbędnych remontów, postępuje korozja wielu elementów konstrukcji kadłuba i pokładu statku. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, któremu bezpośrednio podlega CMM w Gdańsku, nie przyznało w tym roku dotacji na kolejny remont „Sołdka”. Z powodu braku środków na wkład własny, muzeum nie może też złożyć wniosku o dofinansowanie na renowację statku z funduszy europejskich.
– Martwi mnie jednak korozja, proces niszczenia statku. On jednak postępuje. Radykalne działanie może tylko uratować „Sołdka”. A na wszelkie działania w kierunku ocalenia „Sołdka” potrzebne są pieniądze. Musimy zdobyć duże pieniądze żeby również wewnątrz statek dobrze zabezpieczyć. Jednostka nam rdzewieje, to jest smutna sprawa, ale prawdziwa. Pełny remont „Sołdka”, który jest zabytkiem, to dla nas poważny wysiłek finansowy – powiedział nam Jerzy Litwin, dyrektor CMM.
Co dalej z „Sołdkiem”? Na pewno będzie jeszcze cumował przy nabrzeżu Motławy. Statek wpisał się już w krajobraz starego portu gdańskiego. Jest wizytówką Gdańska, warto więc by w staraniach o dofinasowanie na kolejny remont parowca, CMM nie było w tym osamotnione.


Komentarze
Tak możemy całą naszą historię wyrzucić na złom
Nie wiem jak teraz ale jeszcze jakiś czas temu można było
Dobrze, że nie Słodek ;-)