Już nie wypływają z trójmiejskich stoczni produkcyjnych wielkie, specjalistyczne statki. Takie właśnie jednostki, ale wyremontowane, wypływają za to ze stoczni remontowych. W naszych stoczniach odnawia się nie tylko masowce, drobnicowce i zbiornikowce, lecz także statki specjalistyczne, unikatowe, jedyne w swoim rodzaju.
W Gdańskiej Stoczni Remontowej prowadzone są prace na dwóch nietypowych jednostkach, zbudowanych do przewozu tylko konkretnego produktu.
Cukrowy statek
„CHL Innowator”, to norweski tzw. cukrowy statek. Załoga swoją jednostkę nazywa „pływającą fabryką”. „CHL Innovator” to pierwszy zbudowany na świecie statek przeznaczony do przewozu cukru. Zbudowany został w 1976 roku w brytyjskiej stoczni GEC Marconi Govan Shipyard w Glasgow. Nie jest to imponującej wielkości statek. Ma tylko 175,11 m długości i 25,51 m szerokości, ale jak na swą wielkość jest bardzo wysoki – 14,03 m.
Pływa na nim 36. osobowa załoga, w tym 30 osób przyuczonych do obsługi maszyn i urządzeń wyładowujących, załadowujących i pakujących cukier w 50. kilogramowe worki. W tzw. pakowalni znajduje się 6 stanowisk do pakowania cukru w worki. Cały proces związany z wyładunkiem, załadunkiem i pakowanie cukru prowadzony jest mechanicznie przez system taśmociągów, które rozmieszczone są na wszystkich pokładach jednostki. Jest tu też m.in. tak zwana kruszarka do odzysku cukru zbrylonego, na pokładzie wagowym są elektroniczne wagi, wokół pełno automatyki.
Cały proces kontrolują hermetycznie obudowane kamery przemysłowe. Obraz z kamer przekazywany jest do tzw. centrum dowodzenia. Każda ewentualna awaria taśmociągu jest tam sygnalizowana. Załoga obsługująca tę „fabrykę” ubrana jest w specjalne białe kombinezony. Na świecie pływają trzy tego typu masowce – właścicielem jednego jest firma z Australii, a dwa pozostałe należą do firmy z Norwegii (drugim statkiem jest „CHL Progressor”). „CHL Innovator” pływa na liniach Europa Północna – basen Morza Śródziemnomorskiego.
Papierowiec
Drugim takim statkiem specjalnego przeznaczenia jest skandynawski „Jaeger Arrow”. To nietypowy masowiec. Bynajmniej nie jest to samochodowiec, choć sylwetką przypomina taką jednostkę. Kadłub statku jest wzmocniony, przez co może on pływać zimą w trudnych warunkach pogodowych, w strefach pokrywających się lodem, może także zgniatać jednometrowej grubości lód. Niestety, lodołamaczem nie jest.
Masowiec przewozi przede wszystkim suche ładunki masowe, a w części dziobowej i rufowej w dwóch zbiornikach może przewozić ciężkie ładunki płynne np. smołę. W pięciu ładowniach, do których można dostać się tylko przez specjalne dwie furty boczne na prawej burcie, przewożony był przede wszystkim papier. Stąd też statek ten popularnie nazywano „papierowiec”. Jest jedyną na świecie tego typu jednostką pływającą. Od góry ładownie są zamknięte, jest na nich pokład. Obecnie armator ma wieloletni kontrakt na transport aluminium i bitumiku, czyli płynnej substancji przewożonej w temperaturze powyżej 200 st. C, wykorzystywanej przy produkcji aluminium. Statek odbywa regularne rejsy między Europą Zachodnią a Kanadą.
„Jaeger Arrow” zbudowany został w 2001 roku w stoczni Hyundai Mipo Dockyard Co. Jak na swoje podstawowe wymiary, jednostka jest bardzo wysoka. Długość całkowita statku wynosi 171,40 m, szerokość 24,80 m, a wysokość do ostatniej nadbudówki (dach sterówki), to 26,6 m. Wysokość tej jednostki można przyrównać do dziesięciopiętrowego budynku!


Komentarze