Odbudowę tego legendarnego gdańskiego żaglowca śledzimy od kilku miesięcy. „Generał Zaruski” przechodzi kurację odmładzającą w Gdańskiej Stoczni Remontowej i prawdopodobnie już w przyszłym roku ujrzymy go na Motławie. Jest jeszcze jedna dobra wiadomość...
Zaczęło się od tego, że jedna z osób związanych z projektem odbudowy „Generała Zaruskiego” – Miłosz Wierzchowski – dostał SMS od swoich przyjaciół ze Szwecji, z którego wynikało, że odnalazła się bezcenna oryginalna dokumentacja budowy s/y „Generał Zaruski” w stoczni Lund’a w Ekenas. Znalezisko ma wielką wagę dla badań historii legendarnego jachtu oraz jego rewitalizacji. Zorganizowano wyprawę, która udała się do „miejsca narodzin” statku, by sensację potwierdzić. Efektem tej podróży stało się odzyskanie bezcennej dokumentacji i spotkanie z Bertilem Lundem, który wodował „Zaruskiego”.
Kilka słów o historii „gdańskiego żaglowca”: kecz gaflowy „Generał Zaruski” zbudowano w 1939 roku w Szwecji jako jeden z 10 podobnych jachtów, które miały stanowić trzon przyszłej polskiej flotylli harcerskiej. Czas wojny żaglowiec spędził na szwedzkich wodach, pływając pod tymczasową nazwą „Kryssaren”. Dopiero w latach 70. odzyskał swoją pierwotną nazwę „Generał Zaruski” i trafił do portu w Jastarni. Niszczejący relikt polskiego żeglarstwa wypatrzyli entuzjaści i namówili władze Gdańska do odkupienia żaglowca. Inicjatywę zakupu jachtu poparli m.in.: Marszałek Województwa Pomorskiego, Wojewoda Pomorski, Liga Morska i Rzeczna, Urząd Morski w Gdyni, Centralne Muzeum Morskie. Wojciech Sumiński, jachtowy kapitan żeglugi wielkiej, znany niektórym z popularnego niegdyś programu „Zwierzyniec”, przesłał do prezydenta Adamowicza list wyrażający radość i nadzieję, że „Generał Zaruski” doczeka się godnego właściciela i powróci do formy sprzed lat.
Żaglowiec wyceniony został na 300 tys. zł. Prawdopodobny koszt remontu, wyposażenia i ożaglowania to ok. 2,5 mln zł. Po odbudowie jacht ma służyć m.in. szkoleniu morskiemu młodzieży oraz rejsom wycieczkowym.
Inicjatywą odbudowy jachtu w imieniu prezydenta Pawła Adamowicza zajmuje się Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to w przyszłorocznej paradzie żaglowców „Baltic Sail” jako pierwszy popłynie „Zaruski”.

