Dziura na dziurze dziurą pogania – tak można skrótowo opisać wygląd polskich jezdni co roku, gdy tylko po mroźnych dniach przychodzi odwilż.
Nie inaczej jest w Gdańsku. Ulice wyglądają tu niczym ser szwajcarski. Kierowców przeraża jednak nie tylko ilość dziur w drogach, ale bardzo często też ich rozmiary. Bywa, że mają one nawet po kilkanaście centymetrów głębokości. Najeżdżając na taką przeszkodę nie trudno o przebicie opony, urwanie koła, czy połamanie wahaczy w podwoziu samochodu.
Jak zapewniają urzędnicy z gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, wynajęte przez nich firmy nieustannie pracują, łatając dziury w jezdniach.
- Miejski budżet przeznaczony na remonty nawierzchni ulic wynosi 20 milionów złotych – mówi za-ca Działu Utrzymania Dróg ZDiZ Wiesław Szańca. – Ta pula jest jednak do wykorzystania na cały rok, a nie tylko przez okres zimowy. Dodatkowo przeznaczona jest ona nie tylko na łatanie dziur w jezdniach, ale i inne prace związane z utrzymaniem jezdni i chodników.
Aby dotrzeć do jak największej ilości ulic wymagających załatania w nich dziur, teren miasta jest regularnie penetrowany przez specjalnych inspektorów. Na podstawie swoich obserwacji, opracowują oni harmonogram napraw poszczególnych jezdni.
- Nie są oni jednak w stanie dostrzec wszystkich ubytków na każdej z ponad 1800 miejskich dróg – tłumaczy Wiesław Szańca. – Dlatego sygnały mieszkańców na temat dziurawych ulic są dla nas bardzo cenne. Jeśli zgłoszenie dotyczy uszkodzenia nawierzchni, które może zagrażać niebezpieczeństwu kierowców, staramy się reagować natychmiastowo – informuje.
Priorytetowo traktowane są przede wszystkim główne arterie miasta. Cierpią na tym mniejsze, lokalne uliczki. Jak przekonują urzędnicy z ZDiZ, wynajęte do ich łatania firmy pracują jednak na pełnych obrotach. Zatrudnienie kolejnych nie wchodzi w grę, bo, jak twierdzą, nie ma ich więcej na rynku. Podobnie zresztą jak sprzętu służącego do naprawy asfaltu.
Wszystko więc wskazuje na to, że znaczącej poprawy jakości nawierzchni miejskich ulic nie możemy się, póki co, spodziewać. Drogowcy nadal będą łatać powstałe ubytki, lecz i tak pojawiać się będą wciąż kolejne. I tak w kółko…
Zgłoś dziurę w ulicy!
Dział Utrzymania Dróg gdańskiego ZDiZ (pon. – pt. w godz. 7.00 – 15.00), tel.: (58) 524-45-44, -48, -49
Dyżurny Inżynier Miasta (przez całą dobę), tel.: (58) 524-45-00


Komentarze
czy to sie kiedys zmieni???
czasem mi się wydaje, że to założenie jest powszechnie u nas wykorzystywane.
wychodząc z tego założenia nie róbmy nic, bo zawsze gdzieś będzie lepiej.
nasze drogi powinny być budowane z jakiś mrozoodpornych materiałów, moze by wtedy nie pękały.
po tym mrozie co teraz jest to dziury do lata będziemy łatać.
Żeby tylko kupy, śmieci na ulicach i chodnikach jest tyle, że wygląda jak wielkie wysypisko śmieci. Ciekawe kto i kiedy to posprząta.
nic nowego