Strona główna GDAŃSK: Nowy Port „Pole minowe” zamiast parkingu

„Pole minowe” zamiast parkingu

Email Drukuj
W naszym mieście, podobnie jak w większości polskich miejscowości, kierowcy mają ogromne problemy z parkowaniem swoich aut. Wszystko przez to, że planując kilkadziesiąt lat temu rozbudowy miast, urbaniści nie spodziewali się rozwoju motoryzacji w tak szybkim tempie. Teraz w każdej rodzinie są średnio dwa auta, a miejsc wolnych coraz mniej.

Z podobnym problemem borykają się mieszkańcy falowca w Nowym Porcie. Tu jednak istnieje miejsce na stworzenie parkingu. Do tej pory jednak nikt nie zainteresował się tym problemem. Kierowcy stawiają auta, jak im się żywnie podoba.

– Przed falowcem jest miejsce, gdzie można stawiać samochody. Teren nie jest jednak do tego odpowiednio przygotowany. W okresie deszczowym przy wysiadaniu z pojazdu można wpaść w niezłe bagno, a poza tym jest to jedno wielkie „pole minowe” psich kup. Właściciele czworonogów wyprowadzają tu swoje zwierzaki, po których oczywiście nikt nie sprząta. Naszym problemem zainteresowaliśmy Lecha Kaźmierczyka, miejskiego radnego – informuje naszą gazetę Urszula Tymińska, mieszkanka falowca w Nowym Porcie.

W rozmowie z „Twoją Gazetą” gdański radny obiecał zająć się tym tematem. Jednak o terminach nie chciał mówić.

– Nie jest to, niestety, tanie przedsięwzięcie, które można byłoby wykonać w krótkim czasie. Niezwykle ważne jest pozyskanie na to pieniędzy, ponieważ sprawy takie trzeba najpierw zapisać w wieloletnim planie inwestycyjnym. Myślę, że szybciej i prościej będzie budować parking przy falowcu „małymi krokami”. Według mnie, pierwsza część tej inwestycji mogłaby rozpocząć się już w przyszłym roku. Trudno jednoznacznie określić, jak wiele potrzeba będzie „małych kroków”, żeby mieszkańcy Nowego Portu cieszyli się z nowego parkingu – mówi Lech Kaźmierczyk.

Do tematu z całą pewnością wrócimy jeszcze w „Twojej Gazecie” i sprawdzimy, czy radnemu Kaźmierczykowi udało się pomóc w rozwiązaniu kłopotów z parkowaniem.
 

Dodaj komentarz