Strona główna Felieton Mieć i być

Mieć i być

Email Drukuj
Czasy się zmieniają. I nasz styl życia też. Niepostrzeżenie. Centra handlowe, których budowy niemalże wszędzie oprotestowywały  lokalne społeczności, nie tylko zmieniły architekturę miast. Wbrew kasandrycznym przepowiedniom te molochy w większości nie stoją puste. Spacer po przeogromnej Galerii Bałtyckiej to czasem wielkie wyzwanie, gdyż trzeba się przeciskać wśród tłumu, jaki trudno spotkać gdzie indziej niż w hipermarkecie.

Dużo przyjemniej robiło się zakupy na przykład w takich ogromnych delikatesach Bomi w Centrum Handlowym Oliwa przy ul. Grunwaldzkiej w Gdańsku. Tylko dlatego, że pechowo wybrano lokalizację i prawie nikt tam nie chodził. Sam kiedyś trafiłem tam przez przypadek i byłem pod ogromnym wrażeniem. Wielki sklep był cały dla mnie. Ekspedientki biegały wokół mnie jak wokół króla. Tak, bo byłem jednym z nielicznych klientów, a czasem nawet jedynym na całej hali! Lubiłem tam robić zakupy. Bez przepychanek, w ciszy i z błyskawiczną obsługą. Szkoda, że Bomi zamknęło ten uroczy zakątek. Zapewne z powodu słabych wyników finansowych… Ileż ja sam mogłem tam wydać?

Ale większość centrów handlowych jest pełna klientów. I to nie tylko maniakalnych zakupoholików. Normą jest już umawianie się w kawiarniach centrów handlowych na różne spotkania towarzyskie i biznesowe lub rodzinne wypady. Zakupy wszelakie, bary, kino i place zabaw sprzyjają rozrywkom w gronie rodzinnym – praktycznym, bo połączonym z pożytecznymi zakupami. Już zadbali menadżerowie o to, aby cała rodzina czuła się dobrze w tych przybytkach kapitalizmu.

Zwyciężyło prawo do wolności wyboru jednostki – nie ma ustawowego zakazu handlu w niedzielę, jedynie w święta są pozamykane te napiętnowane przez związki zawodowe hipermarkety. Każdy może sam decydować – czy wpadnie w sidła wszechobecnej reklamy i skusi się na liczne promocje, czy raczej poświęci weekend na inne przyjemności… A są jakieś inne?

Zabieganym mieszczanom XXI wieku trudno znaleźć czas na spokojne zakupy w środku tygodnia, kiedy to wszyscy są w ferworze pracy zawodowej i budowania karier. Koniec tygodnia to chwila oddechu – czas na zaspokajanie własnych, zaniedbywanych potrzeb. A mogą je zaspokoić... bohaterowie hitów reklamowych.
Hipermarket otwarty całą dobę to szaleństwo? Bynajmniej. Całodobowe Tesco jest pełne klientów w najmniej oczekiwanych godzinach. Ostatnio o godzinie 23:45 stałem w długiej kolejce do kasy. Łudziłem się, że o tej porze już będzie jak w pamiętnym Bomi… A czy  o 3 w nocy nie było kolejek do kasy w Tesco? No, były, chociaż trochę mniejsze…

Przed świętami Bożego Narodzenia otrzymujemy opłatki nie tylko w kościołach. To właśnie hostessy rozdają opłatki w centrach handlowych, gdzie właśnie trwa istny szał zakupów.

Centra handlowe zmieniają się w centra rozrywki, rodzinnej rekreacji, kultury, sportu, gastronomi i nauki. Nowo otwarta biblioteka w Centrum Handlowym Manhattan we Wrzeszczu jest przykładem obecnego trendu. Podobnie jak nowo otwarta kręgielnia, gdyż kino czy klub fitness już nie dziwi w centrum handlowym. Widać można już i mieć i być.
 

Dodaj komentarz