Strona główna Felieton Przetarg na Monciak

Przetarg na Monciak

Email Drukuj
Takiego pięknego, słonecznego weekendu na początku października nie pamiętają najstarsi Sopocianie. Sopot wyglądał jak w pełni sezonu. Miło było popatrzeć. Wielu, w jeden weekend, podreperowało swoje sezonowe budżety. No i bardzo dobrze, oby tak częściej.

Wielokrotnie w żartach mówimy, że za komuny to były normalne zimy, lato, wiosna, jesień, a teraz to wszystko się pokręciło i nigdy do końca nie wiemy w jakiej porze roku żyjemy. Mieliśmy skocznię narciarską, tor saneczkowy, no i prawie gwarantowaną ilość śniegu i lodu, ale to już przeszłość.

Nawet już festiwalu nie mamy, bo chyba z powodu zmieniającej się aury nikt go już nie chce albo „ktosiowi” na tym nie zależy.

Po ostatnim moim felietonie rozdzwonił mi się telefon i zapełniła się skrzynka mailowa. Głównie chodziło o chodzące i żebrzące „atrakcje turystyczne” na naszym słynnym deptaku. Jedni chwalili, że z okazji prezydencji zniknęli najwięksi „brudasi”, co wstyd nam przynosili w sezonie, inni, że ta plaga się dalej rozwija i wszystkiego jeszcze nie widziałem. Tak czy owak służby miejskie w tym roku stawały rzeczywiście na głowie i trzeba przyznać, że wyeliminowały najgorsze elementy z naszego, turystów i gości prezydencji, widoku. Tak naprawdę nie dali tylko rady „zawodowcom” z górnej półki, którzy robili dalej swoje i kpili sobie z mandatów i upomnień. Ci są niezatapialni.
Wielokrotnie w gronie przyjaciół dyskutujemy jak to można uporządkować. Wielu miejscowych artystów narzeka, że na Monciaku rządzą  „obcokrajowcy z „chłamem”, a dla nich nie ma miejsca na pokazywanie i sprzedawanie swojej  twórczości, natomiast od miasta nie mogą doprosić się własnej galerii. Na deptaku porządek jest tylko na odcinku wzdłuż kościoła i tam rządzą, tworząc fajny klimat karykaturzyści. Jeżeli to daje nawet skromne wpływy, to dlaczego nie można tego zorganizować na całym ciągu.

Drodzy artyści, przestańcie narzekać i weźcie sprawy w swoje ręce. Przecież można wytypować niejedno miejsce, gdzie można by niewielkim kosztem stworzyć letnią galerię tylko dla sopockich twórców, tak aby przez cały sezon mogli się promować i sprzedawać swoje rzeźby, obrazy, biżuterię, fotosy itp.  Problem tylko, kto powinien pomóc im to zorganizować. Oczywiście najlepiej by było, aby to odgórnie załatwił UM, ale artyści powinni sami to sprowokować.

Czy to rozwiąże sprawę? Chyba nie, ponieważ od lat tylko o tym dyskutujemy i finału nie widać.
Jest jeszcze jedna opcja, którą podpowiedział mi jeden z przechodniów. Oddać na sezon cały Monciak w zarządzanie prywatnej firmie, która na zlecenie miasta go uporządkuje. Taki prywatny zarządca nie przestraszy się przyjezdnych cwaniaczków, którzy grają na nosie naszym służbom. Zagospodarują każdy centymetr Monciaka, stworzą pewien regulamin, komu na co możemy pozwolić i może w końcu się dowiemy za ile i na co możemy wynająć każdy metr kwadratowy powierzchni deptaka. Oczywiście cennik powinien być inny dla artystów, punktów usługowych czy sprzedawców pamiątek i kwiatów.

Wydaje mi się nawet, że taka firma nieźle na tym zarobi. Czyli mówiąc brutalnie, powinniśmy skomercjalizować cały deptak, bo to nasz najcenniejszy skrawek ziemi.

Doprowadźmy do tego, żeby turyści z całego świata nie fotografowali tylko Krzywego Domku i wiszącego na linie Jasia rybaka, ale wszystko to, co mamy do pokazania. Wyjdźmy z tym sami na ulicę i niech nie robią tego za nas przyjezdni z kraju i zagranicy. Pierwszeństwo na wynajem wszelkich miejsc na działalność artystyczną czy komercyjną powinni mieć nasi mieszkańcy.

Może ktoś ma lepszy pomysł, czekam na podpowiedzi, wszystkie przekażemy komu trzeba.
Oddajmy zarządzanie Monciakiem na przetarg!
Niech żyje rock’n’roll!
 

Komentarze 

 
0 #2 Daniel 2011-10-21 16:33
Przychylał bym się raczej do drugi z podanych opcji, w czym jak rozumiem nie rużnię się od pana, niemniej jednak proponowałbym drobną korektę tego projektu, a ta polega na tym, iż zwycięsca potencjalnego przetargu zobowiązany będzie pewną część zysków przekazywać do miejskiej kasy.
Cytować
 
 
0 #1 tomash 2011-10-09 18:23
Bo festiwal to lipa panie Wojtku
Cytować
 

Dodaj komentarz