Strona główna Felieton Lato z komandosem

Lato z komandosem

Email Drukuj
Nie rozpieszcza tegoroczne lato i wprawdzie piszę ten felieton, gdy świeci słońce, ale już synoptycy wieszczą kolejne burze z gradobiciem, opady przekraczające miesięczną normę i inne ekstremalne zjawiska pogodowe.

Pogoda jest ostatnio wyłącznie ekstremalna, ale przypominam sobie, że kiedy byłem dzieckiem ekstremalna pogoda też była, tyle że wtedy nikt jej tak nie nazywał. Silny deszcz był po prostu deszczem, grad gradem, a głębokim niżom nie nadawano imion męskich. I jakoś to wszystko przeżyliśmy bez telewizji, o całodobowych telewizjach informacyjnych nawet nie wspominając, bo naprawdę trudno było przewidzieć, że za kilkadziesiąt lat będziemy od rana do nocy żyli tym, ile litrów deszczu gdzie i kiedy spadło.

Lato kaprysi, więc co robić? Właśnie pan prezydent ogłosił termin wyborów parlamentarnych i tym samym rozpoczęła się kampania wyborcza, więc można już zacząć ekscytować się wyborami, tym, kto dostanie się do Sejmu i Senatu, z jakim poparciem itp. Można, ale to zajęcie jałowe i uciążliwe, bo przecież wiadomo, że skoro kampania będzie trwała tylko dwa miesiące, to jeszcze mniej niż zwykle będzie w niej spraw merytorycznych, czyli tych, które nas wszystkich obchodzą, a więcej propagandowej hucpy, agresji, nienawiści, zajmowania się sobą, bilboardowo-plakatowych nacisków, machania szabelką i tak dalej. I tak w końcu znów się okaże, że wybory będą głosowaniem przeciw komuś a nie za kimś, a więc ponownie wyborem mniejszego zła. Postanowiłem więcej nie brać w tym udziału, ponieważ od dawna już nie ma na kogo głosować, ale to mój wybór i do niczego nie namawiam.

Gdy pada i wieje dobrze jest mieć w odwodzie dobrą lekturę. Namawiam do przeczytania świetnej książki Howarda E. Wasdina „Snajper”. To literatura faktu dobrej próby, a autor był przez wiele lat komandosem amerykańskiej jednostki Seal team six. Dotąd sądziłem, że elitą amerykańskich komandosów jest słynny oddział Delta, okazuje się jednak, że prawdziwy creme de la creme to właśnie Seal tam six. Jednostka ta ma na koncie zabicie Osamy bin Ladena i w książce znajdziemy szczegóły tej spektakularnej akcji.
We wspomnieniach Wasdina dominują reminiscencje z wielomiesięcznych szkoleń i gdy czyta się „Snajpera” czuje się fizyczne zmęczenie i pot spływający po plecach. Opisy katorgi szkoleniowej są tak plastyczne, że czasem trzeba odłożyć lekturę, by odetchnąć. Naprawdę trudno uwierzyć, że człowiek jest w stanie znieść uporczywe znęcanie się nad samym sobą przez wiele tygodni.

Książkę poleca osobiście generał polskiego GROM-u Sławomir Petelicki. Znajdziemy w niej także fragmenty zabawne, jak choćby ten, w którym autor opisuje pewną awanturę przed barem, kiedy do obezwładnienia trzech komandosów z Seal team six wyzwano kilkudziesięciu policjantów, a i tak przez ponad pół godziny funkcjonariuszom nie udało się powalić trzech mężczyzn. Użyto specjalnie szkolonego psa, który wkrótce uciekł z podkulonym ogonem, bo jeden z broniących się mężczyzn go…ugryzł.

Wasdin opisuje też – i to są naprawdę fascynujące fragmenty – swój udział w wielu tajnych misjach, w tym podczas „Pustynnej burzy” w Iraku, ale przede wszystkim w Somalii, w Mogadiszu, podczas próby schwytania watażki Mohammeda Faraha Aidida. Znający temat z pewnością przypomną sobie w tym miejscu znany film „Helikopter w ogniu”, który, podobnie jak książka, opowiada o klęsce Amerykanów wysłanych do Somalii z misją ubezpieczania dostaw pomocy humanitarnej.

Doprawdy, mając do wyboru: wybory, deszcz, grad i wiatr, czyli codzienną młóckę w mediach, wybieram „Snajpera” i czytającym te słowa takie rozwiązanie gorąco polecam.

 

Komentarze 

 
0 #6 Daniel 2011-10-21 17:07
A czy kiedy był pan dzieckiem było lepiej?
Cytować
 
 
0 #5 redakcja 2011-08-16 13:06
Cytuję michał:
Niewidomy nie przeczyta grafiki umieszczonej na poniższym obrazku. Grafika nie jest dostępna dla niewidomych. Przez to nie mogę dodać komentaża na temat artykułu.


Dziękujemy za informację. Przekażemy administratorow i.
Cytować
 
 
0 #4 Arek 2011-08-09 23:36
świetna książka! polecam
Cytować
 
 
0 #3 michał 2011-08-09 17:15
Niewidomy nie przeczyta grafiki umieszczonej na poniższym obrazku. Grafika nie jest dostępna dla niewidomych. Przez to nie mogę dodać komentaża na temat artykułu.
Cytować
 
 
0 #2 Magda 2011-08-09 16:59
generalnie artykuł świetny. szkoda, że niekażdy ma możliwość komentarza. taki kłopot mają osoby niewidome!!! to moim zdaniem dyskryminacja!! !
Cytować
 
 
0 #1 nie lubie 2011-08-06 01:05
nie przepadam za takimi książkami, ale w końcu pojawił się ciekawy felieton
Cytować
 

Dodaj komentarz