Od kiedy pamiętam, 26 maja obchodzimy Dzień Matki. Dla mnie to ważny dzień w roku, mimo, że wychowywała mnie macocha. Najpiękniejsze słowo – „matka”, w wielu językach brzmi podobnie: mama, madre, mutter, mati, moder, mater, ema, a po węgiersku oczywiście – anya.Jak świat światem, matka daje życie. Do dziś nie rozstrzygnięto, czy naszą pierwszą matką była biblijna Ewa z raju czy człekokształtna małpa z buszu. Pewnie nie wyjaśnimy tego do końca świata. Słowo „matka” funkcjonuje w naszym życiu codziennym w różnych jego przejawach – w filmie „Matka Joanna od aniołów”, „Matka Królów”, w teatrze – „Matka Courage”. Jest wiele piosenek o matce, że wspomnę „O matce pieśń”, „Nie ma jak u mamy” czy „Przyjedź mamo na przysięgę”. Matkę znajdujemy w powiedzeniach i przysłowiach – „Jaka matka, taka córka”, „Nadzieja matką głupich”, „Potrzeba jest matką wynalazków”.
W skeczach i dowcipach kabaretowych – tu przywołam genialny skecz Laskowika – rozmowa telefoniczna z matką, tudzież przewrotny żart „matka, jest tylko jedna” albo „a twoja matka klaszcze u Rubika”… Kiedyś modny był dowcip, jak to facet chwalił się kumplom, że jego żona podobna jest do Matki Boskiej. Kiedy pokazał im jej zdjęcie, wszyscy zgodnym chórem krzyknęli – „o, matko boska!” A ileż pięknych wierszy powstało z matką w tytule, że o treści nie wspomnę – „matka nie wraca ranki i wieczory…” ubolewał Wieszcz, choć być może chodziło tu o tatę… Sam kiedyś popełniłem fraszkę o naturystce – „Zdjęła szatki, poszło gładko, stoi naga – o, matko!”. Że matka jest tylko jedna (tu bez przecinka) wiadomo, ale przypisano jej wiele znaczeń: rodzona, przybrana, przełożona, ale też matka-natura, matka-ziemia, królowa-matka…
W niektórych blokach mieszkalnych aktualne jest wciąż powiedzenie: „nie da ci ojciec, nie da ci matka, tego, co może dać sąsiadka…”, aczkolwiek to już temat na inne opowiadanie.
Tymczasem wszystkim mamom, matulom i mateńkom życzę samych słonecznych dni, cokolwiek by to znaczyło…


Komentarze