W naszej szerokości geograficznej wiosna przychodzi z urzędu 21 marca. Jej wizualnym przejawem jest topienie Marzanny i kępki przebiśniegów pod moim balkonem. Wszelako dziś zauważyłem wzmożony ruch w osiedlowych lumpeksach. Tam też idą z duchem czasu.Na wieszakach przeważają zdecydowanie letnie wdzianka. Jest też wiele prawdy w zasłyszanym kiedyś powiedzeniu – w marcu koty, w kwietniu psy, w maju my… Osiedlowe koty zaczynają swoje romantyczne harce, aczkolwiek zawsze dziwiło mnie przeraźliwe miauczenie tychże, w trakcie prokreacyjnych zabiegów. Musi taki urok tych amorów. Psy sobie daruję, bo na osiedlowym skwerze widok mocujących się z chucią tych sympatycznych czworonogów, zawsze budzi moje współczucie.
No, ale maj! Pamiętam, a jakże, randki w parku oliwskim, gdzie znalezienie wolnej ławki graniczyło z cudem…
Wiosna to również czas na podejmowanie dramatycznych zobowiązań. Iluż to desperatów pragnie zerwać z nałogiem. Miłościwie nam panująca władza znacznie to ułatwia. Praktycznie w każdym lokalu gastronomicznym obowiązuje zakaz palenia. Państwo dba o nasze zdrowie i to się chwali, ale dlaczego kosztem naszego zdrowia…, bo nerwowe popalanie w toalecie czy przed drzwiami lokalu w deszczu i chłodzie, zdecydowanie odbija się na naszej psychice…
Wiosna na działce – ot, frajda tudzież dopust boży. Wypoczynek, rekreacja i bielenie drzewek. Wielu moich sąsiadów ma działki. Wczoraj w windzie spotkałem jednego z nich. Wracał z działki. Klął jak szewc, bo roboty huk, a do roboty nikogo. Ja mam działkę na balkonie. Żona posadziła już bratki, a tuje w plastikowych donicach zielenią się radośnie… Mamy tę wiosnę na wyciągnięcie ręki.
I tak doszedłem do puenty – zaproście wiosnę na swoje balkony. Na pewno znajdzie się tam miejsce na doniczkę bratków i kącik dla żywotnika w donicy…


Komentarze