W niedzielę, 28 kwietnia w Zespole Szkół nr 14 w Gdyni-Dąbrowie odbył się kiermasz wielkanocny. Jednocześnie w tym dniu drzwi szkoły zostały otwarte dla wszystkich chętnych, którzy chcieliby bliżej poznać tę placówkę edukacyjną.
Bogaty program festynu miał być zachętą do przyjrzenia się szkole zarówno przez przyszłych uczniów, jak i ich rodziców.
– W organizację festynu przede wszystkim byli zaangażowani nauczyciele nauczania wczesnoszkolnego, którzy przygotowywali się do tego wydarzenia od kilku miesięcy wraz ze swoimi najmłodszymi podopiecznymi – mówi dyrektor szkoły Grażyna Bojankowska-Zając.
Zainteresowani mogli podziwiać wspaniałe występy artystyczne uczniów klas 0–III, m.in. dzieci z zespołu wokalnego „Wiercipięty” czy dzieci ze Szkolnego Koła PCK.
– Cieszymy się, że występowałyśmy w przedstawieniu o tym, jak należy dbać o czystość – mówią dwie małe artystki, Paulina i Julia z klasy III.
Pani Kasia, nauczycielka w klasach 0–III, podziwiała występ swojego syna.
– Mój syn nie lubił przedszkola, często płakał, dlatego zdecydowaliśmy się zapisać go do zerówki jako pięciolatka, i właśnie do tej szkoły. Teraz chodzi do pierwszej klasy i bardzo lubi szkołę. Występuje dziś w roli baranka w przedstawieniu.
Na scenie były pokazywane również eksperymenty chemiczne, nadzorowane przez Joannę Błaszczykowską i Urszulę Szycę, a mogli je przeprowadzić ochotnicy – ciekawscy młodzi adepci chemii, którzy próbowali np. włożyć jajko do butelki.
W trakcie festynu odbywał się też konkurs dla rodzin o tematyce wielkanocnej. Zawodnicy brali udział w konkurencjach, takich jak: ułożenie z puzzli jajka na czas, wymyślenie historyjki o tematyce świątecznej, zabawy sportowe. Jury przewodniczył Sylwester Klockowski. Wszyscy, którzy brali udział w konkursie, otrzymali atrakcyjne, wartościowe nagrody, np. kupony do gabinetu kosmetycznego, czesanie w salonie fryzjerskim lub karnet do solarium, a dzieci dostały paczki-niespodzianki.
Przez cały czas działała również loteria fantowa, w której można było wylosować ciekawe przedmioty: układanki, gry, książki, zabawki i wiele innych. Bardziej odważni uczestnicy chętnie malowali sobie twarze.
Na korytarzach rozstawione były stoiska z pięknymi ozdobami wielkanocnymi wykonanymi przez uczniów. Pomysłowe zające, owieczki, kurczaczki, kartki świąteczne i wiele innych niepowtarzalnych ozdób można było podziwiać, a kto zechciał – mógł je kupić za drobną opłatą. I jak na prawdziwy kiermasz przystało, nie mogło zabraknąć poczęstunku, czyli przyjemności dla ciała. Specjalnie przygotowana kawiarenka oferowała słodkie domowe wypieki, kawę, herbatę, soki, a na osobnym stoisku można było dla odmiany skosztować czegoś słonego – swojskiego chleba ze smalcem i tradycyjnym kiszonym ogórkiem.
Dodatkową atrakcją dla gości była możliwość podpatrzenia zajęć otwartych, m.in. z języka obcego – „Język angielski na wesoło”, „Przygoda z językiem niemieckim”, z chemii, biologii – „Młody alchemik”, „Bajkowy świat pod mikroskopem”, a także z historii – „Sensacje XX wieku”. Przy tym można było obejrzeć sale lekcyjne i gabinety przedmiotowe.
Festyn zakończył się przedstawieniem teatralnym przygotowanym przez gimnazjalistów na podstawie autorskiego scenariusza pani Katarzyny Lindy – opiekunki Szkolnego Koła Teatralnego – oraz jej podopiecznych. W pouczającej sztuce „Dlaczego warto czytać bajki?” z dużą dozą humoru młodzi ludzie zachęcali wszystkich do „ratowania świata bajek”, czyli do czytania.
Po występie dyrektor Grażyna Bojankowska-Zając, zwracając się do zebranych, powiedziała:
– Jak Państwo widzą, ci młodzi utalentowani ludzie parę lat temu stawiali swoje pierwsze kroki na scenie właśnie jako najmłodsi uczniowie tej szkoły. Teraz rozwijają swoją pasję w kole teatralnym i zdobywają nagrody w konkursach i na festiwalach.
Pani dyrektor nie zachwalała szkoły, lecz racjonalnie odpowiadała rodzicom, którzy zastanawiają się, do jakiej placówki posłać swoje pociechy:
– Zawsze mówię rodzicom, że jest to szkoła, taka jak tysiące innych w całej Polsce. Jest duża, bo w budynku mieści się szkoła podstawowa i gimnazjum, ale jeszcze nigdy nie stała się w niej żadna krzywda, przede wszystkim tym najmłodszym dzieciom. Co więcej, starsze dzieci – przeważnie gimnazjaliści – są mocno zaangażowane w niesienie pomocy swoim młodszym koleżankom i kolegom poprzez działania wolontariatu: organizowanie zajęć sportowych, zabaw oraz opieki w świetlicy szkolnej. Dla nas, nauczycieli, liczy się tylko dobro dziecka, dlatego jesteśmy otwarci na kontakty z rodzicami, traktujemy ich jako partnerów i, choć czasami mamy różne spojrzenia na te same problemy, jednak zawsze staramy się znajdować drogę porozumienia.

