Eko Dolina oddała na początku maja do użytku kompostownię halową na odpady biodegradowalne i rozbudowała sortownię odpadów, które w znaczący sposób poprawiają stan naszego środowiska.
By spełnić wymagania prawne, zakazujące składowania odpadów biodegradowalnych, konieczna była budowa nowej, większej kompostowni. Nowa kompostownia w podciśnieniowej hali umożliwia przerobienie frakcji biodegradowalnej wysortowanej z odpadów zmieszanych, co zwiększa możliwość kompostowania o kolejne 30 tys. ton rocznie.
Warto dodać, że dzięki wykorzystywaniu kompostowni halowej aż pięciokrotnie zmniejszyła się ilość odpadów biodegradowanych trafiających na składowisko oraz zmniejszyła się uciążliwość odorowa.
– Okazuje się, że kompostownia nas mile zaskoczyła. Efekty jej pracy są wymierne, bo mamy wynik odzysku czterokrotnie wyższy niż się spodziewaliśmy i jest jednym najwyższych w całej Polsce – mówi Sabina Kowalska, prezes zarządu Eko Doliny.
Przygotowanie materiału do kompostowania wymagało także powiększenia istniejącej dotychczas sortowni. Rozbudowa sortowni polegała m.in. na dobudowaniu nowej części hali wraz z rozbudową linii technologicznej, powiększeniu miejsca rozładunku, zamontowaniu drugiego sita obrotowego oraz dobudowaniu dodatkowych kabin sortowniczych. Wydajność nowej sortowni wzrosła dwukrotnie – z 50 tys. ton w roku do 100 tys. ton.
Dodajmy, że do sortowni odpadów kierowana jest cała masa zmieszanych odpadów komunalnych oraz odpady ze zbiórki selektywnej, z której poprzez segregację pozytywną odzyskiwana jest większa ilość surowców, jak i frakcje biodegradowalna i energetyczna. Frakcja biodegradowalna, która trafia do kompostowni halowej i układana jest w pryzmy, dojrzewa przez około 5 tygodni. Po przesianiu frakcja ta staje się stabilatem, który nadaje się do rekultywacji terenów zdegradowanych lub też do rekultywacji obwałowań kwatery składowej.
Dzięki tej inwestycji spółka Eko Dolina wywiązała się z obowiązku prawnego, dotyczącego redukcji składowania odpadów biodegradowanych o 50 proc. do 31 grudnia 2013 roku. Nowe instalacje to także wymierne, ekonomiczne korzyści dla mieszkańców – zmniejszają się bowiem koszty odbioru odpadów i, dzięki dotacjom unijnym, powstają oszczędności w opłacie środowiskowej.
– Gdybyśmy tej inwestycji nie zrealizowali, to każda rodzina musiałaby dodatkowo dopłacić rocznie 200 zł za odzysk odpadów. Dzięki dotacjom unijnym, zwiększeniu odzysku do 50 proc. oraz sprzedaży surowców nie będzie to konieczne – zaznacza Sabina Kowalska.

