Spór o to, czy żaglowiec „Dar Młodzieży” jest własnością Akademii Morskiej czy też Ministerstwa Infrastruktury, znalazł się na wokandzie sądowej. Rozstrzygnięcia wciąż jednak nie ma.
Sąd Okręgowy w Warszawie, z uwagi na nieobecność jednego z pięciu świadków z ministerstwa, odroczył sprawę do 12 kwietnia przyszłego roku.
Póki co, armatorem statku jest wciąż Akademia Morska, która domaga się w sądzie uznania jej praw jako właściciela, wynikających z umowy o szkolnictwie wyższym z 1990 roku, która przekazywała uczelniom na własność majątek ruchomy należący dotychczas do państwa. Resort wychodzi jednak z założenia, że żaglowiec został zbudowany z pieniędzy publicznych, stąd jest dobrem narodowym i powinien należeć do Skarbu Państwa. Przypomnijmy, że "Dar Młodzieży" zbudowano dla szkoły morskiej w Gdyni. Przez lata zbierano fundusze, aby żaglowiec był własnością Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni, i tak się stało. Idea zbiórki w 1978 roku zyskała akceptację ówczesnych władz partyjnych oraz państwowych i udało się zebrać połowę potrzebnej sumy. Drugą połowę dołożyły Polskie Linie Oceaniczne, w ramach pożyczki dla gdyńskiej WSM, a pożyczka ta została w całości przez szkołę spłacona. To właśnie WSM, a nie resort, złożyła w Stoczni Gdańskiej im. Lenina zamówienie na żaglowiec i to szkoła go odebrała.
Dalsze losy procesu zależą teraz m.in. od tego, czy dotychczasowe stanowisko będzie podtrzymywał Sławomir Nowak, nowy minister odpowiedzialny za gospodarkę morską.
Łyk historii
Budowę "Daru Młodzieży" ukończono w 1982 r. Wówczas w rejestrze okrętowym (to swoista księga wieczysta statku) jako właściciela jednostki wpisano państwo. Armatorem żaglowca została Państwowa Wyższa Szkoła Morska, która potem zmieniła nazwę na Akademia Morska. W 2008 r. uczelnia wystąpiła do gdyńskiej Izby Morskiej o zmianę zapisu w rejestrze, tak by była zarówno armatorem, jak i właścicielem jednostki. Izba Morska przychyliła się do tego wniosku, jednak decyzję tę zaskarżyło Ministerstwo Infrastruktury. W maju 2005 r. gdyńska Odwoławcza Izba Morska orzekła prawomocnie, że w rejestrze okrętowym właścicielem pozostanie Skarb Państwa, uznając, że Akademia Morska nie przedstawiła dokumentów, które wystarczająco udowodniłyby, że jest ona właścicielem.


Komentarze
To że skarb państwa chce położyć na nim łapę zapewne ma służyć aby zmusić Akademię do wykupu jednostki.