Kiedy latem wylała rzeka Chylonka, podtapiając domy w okolicy ul. Św. Mikołaja w Chyloni, mieszkańcy nie kryli oburzenia. Uważają, że przed regulacją koryta, rzeka jakoś nie wylewała. Chcą, by samorządowcy raz na zawsze uporali się z tym problemem.Przypomnijmy, że zakres inwestycji o wartości prawie 2,5 mln zł. na regulację rzeki Chylonki na odcinku od torów PKP do ulicy Hutniczej wraz z budową sieci wodociągowej i kanalizacji sanitarnej w rejonie ul. Św. Mikołaja zrealizowanej w 2009 roku, obejmował wykonanie nowego koryta rzeki Chylonki wraz z urządzeniami, likwidację starego koryta rzeki, drogi eksploatacyjnej, ciągu pieszego wraz z odwodnieniem, sieci wodociągowej i kanalizacji sanitarnej w rejonie ul. Św. Mikołaja. Częścią tej inwestycji była budowa kraty na mostku rzeki, która miała zatrzymywać odpady, by nie trafiały do Zatoki Gdańskiej. Jednak tak się nie stało, bo jej przepustowość została źle zaprojektowana.
Ekspertyza nie pozostawia złudzeńJak się okazuje, autor projektu Grupa Projektowa Dering, przyjęła rozwiązania projektowe regulacji rzeki w oparciu o obowiązujące przepisy, a dokumentacja została uzgodniona przez gestorów sieci oraz zarządcę Zarząd Dróg i Zieleni. Jednak, po zakończeniu inwestycji, zlecono Politechnice Gdańskiej opracowanie ekspertyzy, dotyczącej prawidłowości wykonania komory krat, stanowiącej element nowo wybudowanego koryta rzeki, pod względem osiągnięcia wymaganej przepustowości komory. W oparciu o obliczenia hydrauliczne dla stanu projektowanego i wykonanego, autorzy ekspertyzy uznali, że brak jest wymaganej przepustowości kraty i z tego tytułu, następuje piętrzenie i powstawanie „cofki” w górę rzeki oraz wystąpienie wód z koryta na przyległe tereny. Fachowcy zalecili więc wprowadzenie zmiany jej rozstawu i liczby prętów, zaznaczając, że prace czyszczące powinny być wykonane w stałych odstępach czasu oraz po każdym większym wezbraniu wód.
Krata jest czyszczona- Krata przed przepustem pod ul. Hutniczą na rzece Chylonce jest kontrolowana i oczyszczana ze śmieci dwa razy dziennie, około godz. 6.00 i 13.30, a w czasie intensywnych opadów deszczu nawet częściej, zależnie od potrzeb. Częstotliwość ta wynika z doświadczeń eksploatatora cieków. Do koryta rzeki, przepływającej przez prywatne posesje oraz tereny kolejowe, trafia dużo zanieczyszczeń, głównie odpady z ogrodów i opakowania, które wyrzucane są przez mieszkańców na brzegi cieku. Po opadach deszczu wzrasta poziom wody w rzece, odpady przedostają się do koryta i następnie zatrzymywane są na kracie – informuje Jan Gawin, kierownik Działu Gospodarki Komunalnej Zarządu Dróg i Zieleni.
Jak się okazuje, krata, wykonana zgodnie z projektem, miała pręty w rozstawie co 5 cm i wysokość 1,50 m. Po jej zablokowaniu odpadami i wylaniu wód rzeki na tereny sąsiednie oraz jej obserwacji przez eksploatatora w następnych dniach, wykonano modyfikację kraty.
- Została ona skrócona o 30 cm, zamontowana kilka centymetrów nad dnem i wycięto w niej co drugi pręt . Tym samym jest rzadsza, nie zasłania górnej części przepustu i możliwy jest nad nią przelew do przepustu wody wraz z mniejszymi zanieczyszczeniami. Od czasu ponownego zainstalowania kraty po jej modernizacji, czyli po 28 lipca br., pomimo występujących opadów deszczu, również o charakterze burzowym, nie zanotowano sytuacji zagrażającej wylaniem wody rzeki poza jej koryto – dodaje Jan Gawin.
Wiadomo, że urządzenia przelewowe powinny być okresowo kontrolowane. Jeżeli tak nie jest, są zamulane lub zatykane przez gałęzie czy zwykłe śmieci. Wówczas wystarczy ulewny deszcz i wówczas poziom niepozornej rzeki, gwałtownie się podnosi, powodując zalewanie okolicznych terenów. Miejmy nadzieję, że mieszkańcy domów, zlokalizowanych przy ul. Św. Mikołaja mogą już spać spokojnie.
Chylonka (Potok Chyloński)
Rzeka ma 3 ,2 km długości, a powierzchnia jej zlewni wynosi nieco ponad 8 km kw. Swoje źródła bierze u podnóża Góry Św. Mikołaja w Chyloni, przepływa przez Chylonię, a następnie przez tereny przemysłowe. W dolnym odcinku potok jest uregulowany i włączony w system rowów melioracyjnych i uchodzi do kanałów portowych. Jednak już znacznie wcześniej była źródłem wody pitnej dla wsi Chylonia oraz napędzała dwa tamtejsze młyny.
Komentarze