O tym, jak ważna jest ich segregacja już na poziomie gospodarstw domowych, nie trzeba dziś nikogo przekonywać. A jak to wygląda z punktu widzenia Eko Doliny, do której trafiają nasze śmieci?
Przypomijmy, że zakończenie w ubiegłym roku II etapu rozbudowy Eko Doliny polegało na rozbudowie istniejącej sortowni odpadów i budowie nowej halowej kompostowni odpadów. Powstanie obu inwestycji ma kluczowe znaczenie dla osiągnięcia wysokiego efektu ekologicznego w Eko Dolinie, gdyż pozwala spełnić wymagania prawne dotyczące między innymi redukcji odpadów biodegradowalnych kierowanych do składowania. Teraz Przed Eko Doliną dalsza praca nad zwiększeniem odzysku odpadów i edukacją w zakresie segregacji.
Segregacja wciąż kuleje
Czy potrafimy i chcemy segregować odpady na poziomie gospodarstw domowych? Jak to jest z naszą świadomością ekologiczną? - pytamy wiceprezes Eko Doliny Izabelę Wołosiak.
- Prowadzona od lat przez Komunalny Związek Gmin „Dolina Redy i Chylonki” oraz Eko Dolinę działalność edukacyjna skierowana jest przede wszystkim do dzieci i młodzieży. Naszym zdaniem, to najlepszy sposób nie tylko, aby trafić do osób dorosłych, a więc osiągnąć efekty już dziś, ale , aby wychować przyszłe pokolenie świadome środowiskowo. Jednak muszę stwierdzić, że jest to działalność bardzo żmudna i efekty nie są widoczne od zaraz. Są mieszkańcy, którzy nie dadzą się przekonać do sensu zbiórki selektywnej i chyba niestety na zmianę nastawienia przez nich nie możemy za bardzo liczyć. Ale spotykamy się też z coraz większą liczbą mieszkańców, chętnych do zmiany przyzwyczajeń i rozpoczęcia segregacji odpadów w domu, i to nas cieszy. Niestety w tym przypadku, należy rozpocząć kolejny i chyba trudniejszy bój – bój z deweloperami, firmami transportującymi odpady i spółdzielniami mieszkaniowymi, aby umożliwić tym mieszkańcom łatwość dostępu do pojemników na zbiórkę selektywną. Niestety, nadal dzieje się tak, że w nowopowstających osiedlach nie ma miejsca choćby na odrobinę zieleni, ławki czy plac zabaw, a tym bardziej na odpowiednio duże pergole odpadowe - mówi wiceprezes Eko Doliny.
Brak sieci odbioru segregacji odpadów
Jednak jak sie okazuje, najczęściej z niedoinformowania, czy po prostu z lenistwa, wrzucamy odpady, w tym nawet niebezpieczne, byle jak i byle gdzie. Dlatego ważna jest edukacja mieszkańców, by śmiecili, ale...z glową. Czy dzieje się też tak dlatego, że w systemie gospodarowania odpadami w miastach, brakuje pewnych elementów technicznych?
- Trudno mi oceniać systemy gospodarki odpadami wprowadzone przez nasze gminy, ale na pewno dostrzegamy brak rozwiniętej sieci odbioru posegregowanych surowców, odpadów niebezpiecznych czy zużytego sprzętu elektrycznego, w tym na przykład świetlówek. Na pewno brakuje ułatwień dla mieszkańców w postaci specjalnie przygotowanych automatów na złom puszek aluminiowych, baterii i tym podobnych, które są tak popularne na Zachodzie. Z przykrością muszę też stwierdzić, że nie pomagają nam sami mieszkańcy, a właściwie ich brak dyscypliny i pewnego rodzaju skłonność do „niesubordynacji”. Mam tu na myśli to, że w pojemnikach na plastik czy makulaturę znajdujemy ok. 50% wtrąceń innych odpadów i zanieczyszczeń, co utrudnia nam bardzo sprawne zagospodarowanie surowców. Niestety prawdziwą zmorą są także zniszczenia pojemników przez, delikatnie mówiąc, osoby poszukujące cennych metali. Koszty dodatkowych zabezpieczeń w altankach śmieciowych i napraw zniszczonych pojemników są naprawdę duże i muszą je ponosić nasi mieszkańcy - dodaje wiceprezes.
Potrzebne są spalarnie
Wszyscy wiemy, że wysypiska śmieci stają się coraz większym problemem i świat zaczyna w nich tonąć. Jednym z rozwiązań problemu jest budowa spalarni odpadów, w których unieszkodliwia się odpady poprzez ich termiczne przekształcenie. Śmieci są palone w kotłach, w których temperatura osiąga niemal tysiąc stopni Celsjusza. Energia powstała podczas spalania jest wykorzystywana do produkcji ciepła i prądu, zaś wydzielające się w trakcie gazy są oczyszczane. Pozostałości w postaci pyłów i żużli używane są do budowy dróg oraz produkcji bloków betonowych.
Czy więc spalarnia odpadów zlikwiduje bądź zahamuje odzysk surowców wtórnych?
- To zależy wyłącznie od systemu gospodarki odpadami, jaki będzie obowiązywał. Niemniej jednak, kluczową rolę w tym przypadku odgrywać będzie segregacja odpadów u źródła, czyli w gospodarstwach domowych. Tak to się odbywa w najbardziej rozwiniętych krajach, jak na przykład w Szwecji, gdzie w drodze zbiórki selektywnej odzyskuje się większość odpadów surowcowych, a odpady zmieszane wolne od odpadów niebezpiecznych i surowców, mogą być bezpośrednio kierowane do elektrociepłowni, inaczej zwanej spalarnią. Niestety, jako społeczeństwo nie jesteśmy jeszcze na to mentalnie przygotowani, dlatego aby odzyskać ze strumienia odpadów cenne surowce, muszą powstawać drogie instalacje do ich odzysku. Taką instalację posiadamy w naszym zakładzie w Łężycach. Jest to nowoczesna sortownia wyposażona w 4 kabiny sortownicze i zestaw separatorów do metali i frakcji lekkiej. Odpady komunalne będą musiały najpierw trafić do sortowni, i dopiero to, czego nie da się odzyskać będzie kierowane do spalarni - uważa wiceprezes Eko Doliny.
Warto pamiętać, że dziś odpady to nie tylko kłopot, lecz także źródło wysokiej jakości surowców wtórnych, napęd do rozwoju nowych technologii w recyklingu i produkcja surowców do wytwarzania energii odnawialnej.
Spalarnie to też zysk
Obecnie Unia Europejska produkuje rocznie 259 mln ton śmieci, z czego 17 procent podlega spalaniu. Udział spalanych śmieci rośnie o 26 proc. rocznie. W Polsce funkcjonuje jedna spalarnia działająca w Warszawie, gdzie produkowana jest energia cieplna i elektryczna. W 2008 roku w stołecznym zakładzie wyprodukowano i sprzedano ok. 243 000 GJ energii cieplnej. Zysk z tego tytułu wyniósł ok. 3,5 mln. zł. Spalarnia ma powstać również w Krakowie, planowany termin rozpoczęcia działalność to przełom 2013/2014 roku. Spalarnia śmieci musi też działać na Pomorzu, bo takie są wymogi Unii Europejskiej.


Komentarze
To kropla w oceanie, ale ja też próbuję coś zmienić.
No to wypada tylko pogratulować.